Przychodzi pacjent do lekarza, a ten… jedzie załatwiać inne sprawy

PRZEMYŚL. Lekarz – ortopeda z Przemyśla stwierdził, że równocześnie może być w trzech miejscach?!

Lekarz- ortopeda miał w piątek (19 listopada) pracować w szpitalu wojewódzkim. Jakoś tak wyszło, że przyjmować miał równocześnie w dwóch przychodniach, na różnych piętrach. Zniecierpliwieni pacjenci czekali…. a lekarz wyjechał ze szpitala.

Ortopeda miał przyjmować w przychodni dla dzieci. Pacjenci czekali, denerwowały się dzieci, a lekarza nie było. – Przyjmuje w drugiej przychodni – informowała pielęgniarka. – Ale powiedział, że przyjdzie.

Zniecierpliwieni rodzice szukali lekarza w przychodni dla dorosłych, ale tam dowiedzieli się, że …. lekarz nie przyjmuje bo wyjechał ze szpitala. – Powiedział pacjentom w drugiej przychodni, że wyjeżdża, bo czegoś gdzieś zapomniał! Wzięliśmy wolne dni w pracy, umówiliśmy się na wizytę, a ten sobie pojechał i nie raczył nawet gęby otworzyć, że go nie będzie! – denerwowali się pacjenci, kiedy dziennikarz przyjechał na miejsce, by sprawdzić jak wygląda sytuacja.

Część osób zrezygnowała z czekania. – Miałam dosyć niekompetencji i chamskiego postępowania lekarza – mówi jedna z pacjentek. – Ciągle narzekają, że za mało im się płaci, że ciężko pracują, a sami sobie wezmą nie wiadomo ile fuch, bo wiecznie im mało pieniędzy, a potem nie wiedzą co robić – podsumowuje pacjentka.

Dlaczego lekarza nie było w pracy, chociaż miał być w tym czasie w dwóch przychodniach na raz? – Tłumaczył, że musiał pojechać do ZUS-u – mówi Krzysztof Popławski zastępca dyrektora ds. lecznictwa w szpitalu wojewódzkim w Przemyślu. – Nie otrzyma wynagrodzenia za te godziny, kiedy go nie było w pracy.

I obiecuje, że zmieni organizację pracy w przychodni dla dzieci tak, by pacjenci nie musieli narażać się na tego typu sytuacje. A gdyby „sprawka” lekarza nie wyszła na jaw, to wziąłby pieniądze za godziny w pracy, w której nie był? Nie udało nam się uzyskać odpowiedzi, mimo że przez kilka dni usiłowaliśmy go „złapać” i zapytać m. in. o tę sprawę.

Ile zarabiają u nas lekarze? Z danych MSZ wynika, że ci z naszego regionu zarabiają całkiem nieźle. Badania przeprowadzono w połowie tego roku.

Lekarzy podzielono na dwie kategorie: kontraktowych i na etacie. W Podkarpackim wynagrodzenie brutto lekarzy bez specjalizacji na etacie wynosi 4 472 zł, średnia w Polsce to 5 301 zł. Z pierwszym stopniem specjalizacji – 5 547 zł, w Polsce 6 442 zł. Lekarze specjaliści otrzymują 7 256 zł, przy średniej w Polsce 7 203 zł. Ordynatorzy na Podkarpaciu dostają 10 046 zł, przy średniej krajowej 10 282 zł.

Lekarze w województwie pracujący na kontraktach zarabiają: bez specjalizacji- 7 667 zł, w Polsce średnia to 7 449 zł, z pierwszym stopniem- 11 178 zł, w Polsce- 8 844 zł. Ordynatorzy „u nas” dostają średnio 15 096 zł, w kraju średnio – 13 244 zł.

Z tymi danymi jednak nie zgadzają się członkowie Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy.

Dorota Szturm-Szajan

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.