Przyciśnij, inaczej zielone się nie zapali

RZESZÓW. Szybko i dopiero po naciśnięciu przycisku – tylko tak można przejść przez skrzyżowanie Naruszewicza i Szopena

Do naszej redakcji napływa coraz więcej skarg od mieszkańców Rzeszowa. Bulwersuje ich nie tylko zbyt krótki czas palenia się zielonego światła dla pieszych, ale i fakt, iż na kilku miejskich skrzyżowaniach zielone światło dla pieszych zapala się dopiero po naciśnięciu przycisku.

Nieczęsto bywam w centrum, ale denerwuje mnie sygnalizacja na skrzyżowaniu ulic Szopena i Naruszewicza. Stałam tam dobrych kilka minut czekając na zielone. Dla samochodów zmieniał się sygnał, dla pieszych nie. Czekałam, więc jak głupia przed przejściem – skarży się pani Maria. – Wreszcie przeszłam na czerwonym – dodaje.

Czytelniczka, podobnie jak pan Andrzej nie wiedziała, że aby w ogóle zmieniło się światło trzeba nacisnąć przycisk.

Zielone pali się za krótko

Byłem pewien, że skoro sygnalizacja jest wzbudzana, to przycisk służy jedynie do przyśpieszenia zmiany świateł, a nie do tego, by w ogóle zapaliło się zielone. Dobrze, ze ktoś w końcu nacisnął guzik, inaczej stałbym w nieskończoność – skarży się pan Andrzej.

To jednak nie koniec zażaleń mieszkańców. Na zaledwie kilkumetrowym odcinku pasów światło dla pieszych pali się na tyle krótko, że trzeba niemal biec, aby zdążyć przed zmianą świateł.

Sytuację tę dajemy pod rozwagę Miejskiemu Zarządowi Dróg. – Zróbcie coś z tym. Przez was ludzie łamią przepisy – apelują mieszkańcy, a za nimi i nasza redakcja.

kap

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.