Przyczyną pożaru na ul. Mickiewicza było zwarcie “lewej” instalacji

- W pożarze strychu na szczęście nikt nie ucierpiał, ale sytuacja wyglądała bardzo groźnie, na tyle, ze ewakuowano nie tylko 30 mieszkańców kamienicy przy Mickiewicza 22, ale także 65 mieszkańców sąsiednich budynków. Fot. KM PSP w Przemyślu.

PRZEMYŚL. Znamy  już najbardziej prawdopodobną przyczynę pożaru strychu w kamienicy przy Mickiewicza 22 w Przemyślu.

Biegły z zakresu pożarnictwa stwierdził, że było nią zwarcie prowizorycznej instalacji elektrycznej założonej na poddaszu budynku. Do zamontowania tam “lewego” gniazdka przyznał się jeden z mieszkańców kamienicy, nie ustalono jednak jeszcze w jakim celu podpiął nielegalną instalację. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zrobił to za wiedzą i zgodą administratora budynku.

– Kluczowa dla ewentualnego postawienia zarzutów lokatorowi będzie opinia biegłego – poinformowała mł. asp. Bogusława Sebastianka, rzeczniczka prasowa przemyskiej KMP. – Jeśli uzna on, że montaż instalacji na strychu mógł stanowić zagrożenie dla większej liczby ludzi lub mienia znacznej wartości, mieszkańcowi kamienicy może grozić nawet 5 lat więzienia – wyjaśniła policjantka.

Do pożaru strychu doszło w poniedziałek (15 października) nad ranem. Gdy strażacy przybyli na miejsce poddasze było zamknięte, w środku na szczęście nie było nikogo. Pomieszczenie nie ma legalnej instalacji elektrycznej. Podpalenie wykluczono. W pożarze nikt nie ucierpiał.  Czy ekspertyza biegłego z zakresu pożarnictwa ukróci krążące po Przemyślu plotki, jakoby na strychu kamienicy odbywały się jakieś “ciemne” interesy i jego pożar był z nimi związany? – Nie mieliśmy zgłoszeń o tym, by działo się tam coś nielegalnego – zapewnia B. Sebastianka.

emka

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.