Przyjacielski miś odwiedził leśniczego w Sokolikach

Fot. Mariusz Mędzyński

BIESZCZADY. Jak się zachować przy spotkaniu z niedźwiedziem, o które bardzo łatwo w czasie wiosennych wędrówek po Bieszczadach?

Niecodzienne spotkanie przeżyli leśniczy i podleśniczy w leśniczówce w Sokolicha. W środku dnia leśnictwo odwiedził mieszkający w okolicy niedźwiedź. Miś zupełnie nie obawiał się stojących w pobliżu ludzi. Pokręcił się po obejściu, zajrzał do śmietnika i… odszedł w las.

- Było to dość nietypowe zachowanie niedźwiedzia – ocenia Edward Marszałek, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Krośnie. – Na ogół niedźwiedzie nie zbliżają się do ludzi i zachowują bezpieczny dystans. Ten w Sokolikach podszedł do leśniczego bardzo blisko i pozwała się fotografować.

Niedźwiedź obejrzał sprzęt do prac leśnych, zajrzał do magazynu, a potem bardzo ostrożnie zbliżył się do kontenera na śmiecie.

- W ty momencie niedźwiedź zachował dużą czujność, wręcz nieufność – opowiada Edward Marszałek. – Powolutku zbliżył się do kontenera i zobaczył na nim logo Lasów Państwowych. Starannie je obwąchał i widocznie nasza firma wzbudziła zaufanie misia, bo dopiero wtedy otwarł pokrywę kontenera i chwilę buszował w śmieciach.

Więcej w Super Nowościach.

Krzysztof Rokosz

do “Przyjacielski miś odwiedził leśniczego w Sokolikach”

  1. mirra

    fajny miś ;-)

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.