Przyjechali po złom, zabrali mu życie

Złomiarze przyjechali renaultem masterem.

DĘBICA. Schwytano “złomiarzy”, którzy przyłożyli się do śmierci 73-letniego dębiczanina.  

Udało się ustalić i zatrzymać trzech mężczyzn, którzy przyczynili się do śmierci 73-letniego mieszkańca Dębicy. Wszystko wskazuje na to, że najpierw potrącili go swoim samochodem. Potem przenieśli go do domu. Tam położyli w łóżku i jak gdyby nigdy nic… odjechali, nie wzywając pogotowia. Mężczyzna po kilku godzinach zmarł.

Do tragedii doszło na początku bm. przy ul. Wielopolskiej. Rano 73-latka odwiedzili mężczyźni, oferując bezpłatny wywóz złomu. Dębiczanin przystał na ich ofertę. – Kierowca wjechał tyłem na podwórko, a mężczyźni załadowali złom – relacjonuje st. sierż. Alina Sujdak-Kostka z Komendy Powiatowej Policji w Dębicy.

– Rozliczyli się z 73-latkiem, wsiedli do pojazdu i ruszyli w swoją drogę. Przejechali zaledwie pół metra, kiedy kierowca zauważył, że dębiczanin leży obok samochodu. Natychmiast wybiegli z furgonetki, przenieśli go do domu i położyli w łóżku. Potem odjechali, nie wzywając pogotowia…

73-latek trafił do szpitala, gdzie po kilku godzinach zmarł. Wydawało się, że schwytanie „złomiarzy” jest niemożliwe. Tym bardziej, że jedynym tropem, jaki posiadali policjanci, była informacja o ich pojeździe. Według świadków, był to bordowy samochód dostawczy. Jednak wspólne działania mundurowych z Dębicy i Tarnowa dały pożądany skutek i doprowadziły do zatrzymania mężczyzn, zamieszanych w śmierć 73-latka.

Jak się okazało, dębiczanina odwiedzili renaultem masterem. Kierowcą był 48-letni mieszkaniec Tarnowa, a pasażerami 42 i 46-latek. Wobec dwóch z nich zastosowano dozór policyjny, najmłodszy został umieszczony w zakładzie karnym (był poszukiwany). Kierowca usłyszał zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci i nie udzielenia pomocy. Ten ostatni zarzut dotyczy także pasażerów mastera. O ich losach zadecyduje Sąd.

Paweł Galek

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.