Przyleciał na dowód brata bliźniaka

Fot. Archiwum

RZESZÓW. JASIONKA.  Na sprytny pomysł wpadł pewien 20-letni Polak. Miał na pieńku z polskim wymiarem sprawiedliwości, a chciał odwiedzić ojczyznę. A że nie ma to jak rodzina, użył w tym celu dowodu osobistego swego brata bliźniaka, który  konfliktów z prawem nie miał na koncie.

Pewny, że numer “na bliźniaka” przejdzie pokazał dumnie dokument brata strażnikom z Jasionki podczas kontroli granicznej przyleciawszy z Londynu. Ci jednak sprawdziwszy w bazach zauważyli, że  ktoś o takim samym nazwisku, tylko innym imieniu jest poszukiwany listem gończym. Wobec wątpliwości postanowili zbadać odciski palców 20-latka. Ten chyba nie wpadł na to, że nawet u podobnych jak dwie krople wody bliźniaków, one właśnie się różnią. Chłopak został przekazany w ręce policji. Do tych “grzeszków” jakie miał na sumieniu doszło posługiwanie się dokumentem innej osoby.

emka

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.