Przystanek na Glazera zostaje

- Mieszkańcy ulicy Glazera w Przemyślu mogą spać spokojnie. Przystanek zostaje na swoim miejscu. Fot. Ewa Faber

PRZEMYŚL. Prezes Przemyskiej Spółdzielni Mieszkaniowej zaproponował złotówkę za metr kwadratowy.

Wszystko wskazuje na to, że mieszkańcy ulicy Glazera w Przemyślu mogą spać spokojnie. W każdym razie snu z powiek nie będzie im spędzać już planowana zmiana lokalizacji przystanku. Wygląda na to, że miasto dogadało się z Przemyską Spółdzielnią Mieszkaniową. – Dogadało? – dziwi się prezes PSM, Zbigniew Kurosz. – Nikt się z nami nie dogadywał – zarzeka się. – To ja napisałem pismo do prezydenta, że będę forsował obniżenie stawki na zarządzie spółdzielni – dodaje.

Przypomnijmy: w związku ze zmianą przepisów z terenu przystanku, który miasto przekazało w wieczystą dzierżawę PSM ma korzystać teraz nie MZK, a gmina miejska. Magistrat oczekiwał, że będzie płacić za to tyle, ile płaciła spółka, czyli 1,20 złotego za metr kwadratowy. Zarząd PSM widział to jednak inaczej i zaproponował 4 złote. Miasto stwierdziło, że tyle nie zapłaci i uznało, że przystanek przesunie.

To bardzo zaniepokoiło zarząd osiedla i miejscowego radnego, Eugeniusza Strzałkowskiego. Do magistratu skierowano pisma w tej sprawie. Tymczasem prezes PSM, Zbigniew Kurosz zaproponował miastu miesiąc bezpłatnego korzystania z przystanku, by można było w spokoju mieszkańców ponegocjować w sprawie opłaty. – Nie podjęto ze mną negocjacji – twierdzi prezes Kurosz. – Mając na względzie dobro naszych mieszkańców, ludzi nierzadko starszych, sam zaproponowałem miastu, że “powalczę” z zarządem o to, by zgodził się na opłatę za teren przystanku w wysokości 1 złoty za metr kwadratowy, czyli nawet mniej niż płaciło MZK – zdradza. – Zarząd zaakceptował moją propozycję w minioną środę, 18 lipca – dodaje.

Tymczasem wczoraj (23 lipca) otrzymaliśmy od zastępcy prezydenta Przemyśla, Wojciecha Błachowicza informację o tym, że: – Została podjęta decyzja w sprawie przystanku przy ul. bpa Glazera w Przemyślu. Przystanek nie zmieni swojej lokalizacji. Przemyska Spółdzielnia Mieszkaniowa wyraziła zgodę na obniżenie stawki za dzierżawę gruntu, na którym zlokalizowany jest przystanek przy Glazera zamiast 4 złotych netto za metr kwadratowy  miesięcznie stawka wyniesie złotówkę netto – czytamy w piśmie wiceprezydenta Błachowicza. – . Umowa dzierżawy w tej sprawie zostanie podpisana w najbliższą środę, 25 lipca – precyzuje termin W. Błachowicz.

Umowa ma być, ale prezes nic o niej nie wie
– Od państwa się teraz dowiaduję o takim terminie – mówi Z. Kurosz. – Na moje pismo nie otrzymałem żadnej odpowiedzi – twierdzi prezes PSM. – Mimo to jestem oczywiście skłonny podpisać umowę najszybciej, jak się da – deklaruje prezes PSM. Jak się dowiedzieliśmy, pismo z magistratu do spółdzielni miało wyjść wczoraj (23 lipca).

***
Powiadają, że lepiej późno niż wcale. I to w zasadzie prawda. Szkoda tylko, że w magistracie, coś “padło na łączach” i pomimo, że urzędników tam nie brakuje, pismo do spółdzielni wysyłane jest na ostatnią chwilę. A w końcu to miasto chciało niższej stawki za przystanek…

Monika Kamińska

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
czytelnikPietrroorzeszowaiak Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
czytelnik
Gość
czytelnik

Pietrroo
jakoś spaceruje po Przemyslu i nie widze aż „tak duzo papierów” na mieście jak ty. Chyba że bywasz na bazarach przed sprzataniem.A Ukraińców najwiecej jest na dworcach bo jada dalej i do Rzeszowa.

Pietrroo
Gość
Pietrroo

No niestety rzeszowiak, ale jest tak jak piszesz. Nie wiem dlaczego Przemyśl jest takim osyfiałym miastem. Ja staram się dbać o porządek na swojej posesji i nie wyrzucam na mieście papeirów byle gdzie tylko do kosza. Natomiast inni mieszkańcy miasta widac mają głęboko w dupie czystość, pewnie taki „porządek” mają też w mieszkaniu. Coś jest w tym jednak, że tutaj większość to ukraińcy i brudasy. Zazdroszczę tej innej kultury jaka jest w Rzeszowie i wogóle rozwoju Rzeszowa. Przemyśl nie był, nie jest i nie będzie nigdy taki jak Rzeszów.

rzeszowaiak
Gość
rzeszowaiak

Już myślałem że taki przestanek jest w Rzeszowie, w Przemyslu to norma takie widoki, nie ma to jak kochany czysty RZESZÓW>