Przyszłość spółdzielni w rękach spółdzielców

– Zebrania osiedlowe to jest jedyny moment w roku, żeby rzeczywiście coś zmienić – mówi Zbigniew Karbarz, prezes Stowarzyszenia Mieszkańców na os. Krakowska-Południe. Fot. Arkadiusz Rogowski

RZESZÓW. Czwartkowe zebrania osiedlowe to jedyna szansa w roku na zgłaszanie wniosków i członków do nowej Rady Nadzorczej RSM.

Już w czwartek (21.03) o godz. 17 w osiedlowych domach kultury na os. Kmity, os. Krakowska-Południe i os. Tysiąclecia odbędą się osiedlowe zebrania mieszkańców. To najlepsza i jedyna okazja do zgłaszania wniosków dotyczących funkcjonowania osiedli, które mogą zostać później rozpatrzone na Walnych Zgromadzeniach Rzeszowskiej Spółdzielni Mieszkaniowej. Na spotkaniach tych można również zgłaszać kandydatów do nowej Rady Nadzorczej RSM, której w tym roku kończy się 3-letnia kadencja.

Od wielu lat problemem jest bardzo niska frekwencja na tych spotkaniach. – To nieprawda, że ludzie są bierni. Na te spotkania nie przychodzą tylko dlatego, że przez lata zostali do tego zniechęceni – ocenia Zbigniew Karbarz, prezes Stowarzyszenia Mieszkańców Osiedla Krakowska-Południe Członków RSM. To właśnie jemu udało się na tym osiedlu wskrzesić wśród mieszkańców zainteresowanie sprawami spółdzielni. Stowarzyszenie liczy już prawie 200 osób i ponad 60 sympatyków, którzy na comiesięcznych spotkaniach godzinami dyskutują o tym, jak poprawić funkcjonowanie spółdzielni, co zrobić, żeby czynsze były niższe itp. Stowarzyszenie ma już dwa koła: na Baranówce oraz na os. Kmity.

Na czwartkowym zebraniu osiedlowym jego członkowie chcą zgłosić m.in. wnioski dotyczące reorganizacji spółdzielni, w tym o wyłączeniu os. Krakowska-Południe ze struktur RSM i utworzeniu samodzielnej spółdzielni.

- Osiedle jest duże, mieszka w nim ponad 2 tys. członków, co w zupełności wystarcza, by powołać spółdzielnię – mówi Karbarz i zachęca pozostałe osiedla do aktywności. – To jest jedyny moment w ciągu roku, żeby rzeczywiście coś zmienić – przekonuje prezes stowarzyszenia.

Na wszystkich pięciu spotkaniach osiedlowych spółdzielcy RSM wysłuchają sprawozdania Rady Osiedla, a także kierownika administracji każdego osiedla. Poza wspomnianymi możliwościami zgłaszania wniosków dotyczących danego osiedla oraz zgłaszaniem kandydatów do Rady Nadzorczej RSM, przewidziana jest też dyskusja. Na pewno warto przyjść.

Arkadiusz Rogowski

do “Przyszłość spółdzielni w rękach spółdzielców”

  1. Obiektywny

    no a działania podejmowane przez pana Karbarza to nie jest wypaczenie spółdzielczości? Działalność antyspółdzielcza, gdzie brak jest solidaryzmu!

  2. Ojo

    Popieram takie inicjatywy, bo prezesom nie zależy na frekwencji (ok 2% jest na walnym), ponieważ boją się demokracji i szczerej dyskusji o spółdzielczych problemach. Nieliczni uczestnicy zebrań, to w przewadze poplecznicy zarządów i to wypacza sens spółdzielczości.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.