Przywrócił dumę miastu

- Jeśli będziemy kierować się grą polityczną i emocjami, nic z naszej gospodarki nie będzie - przestrzegał miesiąc temu na obchodach 75-lecia COP prof. Marian M. Drozdowski. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Radni z wszystkich opcji poparli wniosek prezydenta. Zdarzyło się to po raz pierwszy, ale kandydatura nie budziła najmniejszych wątpliwości.

Prof. Marian M. Drozdowski został honorowym obywatelem Stalowej Woli. Uchwałę o nadaniu najwyższej godności radni przyjęli jednomyślnie. O zaszczyty dla historyka wnioskował prezydent Andrzej Szlęzak. – Dzięki pracy prof. Drozdowskiego w Stalowej Woli odżyła duma z miasta, jako perły COP – napisał w uzasadnieniu włodarz Stalowej Woli.

Nowy obywatel miasta nad Sanem jest uczniem min. Eugeniusza Kwiatkowskiego i to za popularyzację jego dzieła dostał zaszczytny tytuł. Twórca Centralnego Okręgu Przemysłowego został wydobyty z zapomnienia głównie dzięki działaniom prof. Drozdowskiego.

W stanie wojennym M. Drozdowski przyjeżdżał do Stalowej Woli na tajne wykłady o COP i Kwiatkowskim. Organizował je ks. Edward Frankowski, dzisiejszy biskup i pierwszy honorowy obywatel Stalowej Woli. Prof. Drozdowski ma pokaźny dorobek naukowy, ale nie unika działań popularyzatorskich osiągnięć gospodarczych dwudziestolecia międzywojennego. W Stalowej Woli jest na każde zaproszenie. Wspierał budowę w COP-owskim mieście pomnika E. Kwiatkowskiego, a miesiąc temu był gościem honorowym obchodów 75-lecia COP.

-Jeżeli nie uda nam się rozładować napięć politycznych, nie osiągniemy sukcesu gospodarczego – mówił wtedy nawiązując do obecnej sytuacji politycznej i tej sprzed 75 lat, kiedy kładziono podwaliny pod region bezpieczeństwa w widłach Wisły i Sanu.

Prof. Drozdowski honory odbierze 11 listopada.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.