Pyszny wyścig o awans

W Boguchwale już szykują się do prestiżowego starcia z Tomasovią. 9 czerwca na Izo-Arenie padnie zapewne rekord frekwencji.

III LIGA. W czerwcu szykują się nam dwa hity.

Stal Mielec i Izolator Boguchwała depczą po piętach Tomasovii i na 7 kolejek przed końcem sezonu niezwykle trudno wskazać, kto w tym wyścigu okaże się najlepszy. Ale to nie tylko walka o awans i prestiż, lecz również o wyższą pozycję Podkarpacia na piłkarskiej mapie Polski.

W drugiej lidze, niekochanym dziecku Polskiego Związku Piłki Nożnej, ponad przeciętność wybija się jedynie Resovia. Zachowała nawet szansę na promocję do wyższej klasy, ale zapewne będzie zmuszona obejść się smakiem. Stal Stalowa Wola i Stal Rzeszów o swój byt nie powinny się martwić, lecz Siarkę uratować może tylko cud. Dla ubogiej w sukcesy podkarpackiej piłki strata nawet jednego zespołu w rozgrywkach centralnych to dramat. Stąd tak ważne jest, by Tarnobrzeg zastąpiły Mielec albo Boguchwała.

Uwolnić potencjał
Stal błyskawicznie odrobiła 8-punktową stratę do lidera z Tomaszowa Lubelskiego, który źle rozpoczął rundę rewanżową. Jednak ostatnio ekipa Bohdana Bławackiego odzyskała skuteczność i próbuje po swojemu poukładać wszystkie klocki. Dla Mielca brak awansu byłby ciosem. Nowy stadion rośnie w oczach, 7 tysięcy białych i niebieskich krzesełek działa na wyobraźnię. Stal ma potencjał, by znów stać się najpopularniejszym klubem Podkarpacia. Są dobrzy trenerzy, piłkarze z potencjałem, rosnący w siłę dział marketingu, obiecująca szkółka. Po awansie pewnie znalazłby się poważny sponsor.

Izolator języczkiem u wagi
Dla Mielca i Tomaszowa Lubelskiego gra idzie o wielką stawkę. Czy tak samo myślą jednak w Boguchwale? To jak zawsze zagadka. Izolator na przestrzeni ostatnich lat kilkakrotnie ocierał się o drugą ligę i zawsze brakowało czegoś, by postawić kropkę nad “i”.

- Szefowie nie zabronią piłkarzom wygrywać. To jasne. Tylko że zwycięstwo w rozgrywkach nie musi oznaczać, iż w przyszłym sezonie Izolator występować będzie w drugiej lidze – mówi nam osoba dobrze znająca klubowe realia. Trener Jakub Słomski po siódmej z rzędu wygranej podkreślał, że ani on, ani jego podopieczni w tabelę nie spoglądają. – Gramy efektownie i nie zamierzamy zbaczać z obranego kursu – tłumaczył.

Wystarczy rzucić okiem na terminarz, by przekonać się, że to właśnie Izolator może rozdawać karty. 9 czerwca na Izo-Arenie stawią się piłkarze Tomasovii, 22 czerwca biało-zieloni zmierzą się na wyjeździe ze Stalą Mielec.

Tomasz Szeliga

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.