Rachunki do wyrównania

Fot. Maciej Goclon

Developres SkyRes Rzeszów jako pierwszy zespół TAURON Ligi zapewnił sobie miejsce w półfinale, wygrywając w Kaliszu z Energą MKS-em 3:0. Zespół trenera Stephane’a Antigi w półfinale (do 2 wygranych) zmierzy się z ŁKS-em Commercecon Łodź. Pierwszy mecz rozegrany zostanie na Podpromiu 29.03. godz. 17.30.

– Po ostatnim meczu na Podpromiu było gorąco, bo zespół z Kalisza zagrał bardzo dobrą siatkówkę. Przed tym spotkaniem nastawiłyśmy się, że też tak będzie, ale my zaprezentowałyśmy to, co potrafimy i cały czas prowadziłyśmy. Cieszy wygrana 3:0 i półfinał, bo w Kaliszu jest zawsze ciężko, w grudniu tu przegrałyśmy po kwarantannie i trudno jest tutaj wracać z myślą, że wcześniej nie było dobrze – mówiła Jelena Blagojević, przyjmująca Developresu i dodaje. – Po pierwszym meczu było też ostro w naszej szatni, bo kaliszanki na Podpromiu zagrały super siatkówkę i my musiałyśmy się przed drugim spotkaniem skupić na analizach wideo, żeby zaprezentować się tak, jak się zaprezentowałyśmy. Cieszy zwycięstwo bez większego zmęczenia i to jest najważniejsze – stwierdza kapitan Developresu.
Zespół z Rzeszowa w półfinale zmierzy się z ekipa ŁKS Commercecon Łódź, która dwukrotnie pokonała BKS BOSTIK Bielsko-Biała. – Już przed sezonem głośno mówiło się w klubie, że celujemy w złoto w tym roku i my nie zmieniamy naszego podejścia. Na maksa podchodzimy do każdego meczu, krok po kroku i chcemy po to złoto sięgnąć – zapowiada Gabriela Polańska, środkowa Developresu. – Pomóc w osiągnięciu tego celu może wyrównany skład drużyny. – Trener ma duży komfort, może rotować składem, ma dużo opcji. Były spotkania, w których Kiera Van Ryk mogła zagrać na przyjęciu, a Rasia (Aleksandra Rasińska – przyp. red.) na ataku. Od przybytku głowa nie boli, to jest pozytywne. My jesteśmy solidarne ze sobą i jeśli którejś z nas idzie troszeczkę słabiej, to inne zawodniczki biorą ciężar gry na siebie i się równoważymy – stwierdza Polańska, której zespół o awans do finału powalczył z ekipą ŁKS Commercecon. Ubiegły sezon nie został dokończony, a medale rozdano na podstawie klasyfikacji po rundzie zasadniczej, ale zespoły ŁKS-u i Developresu dwa i trzy lata temu również mierzyły się o wejście do potyczki o złoto. Wówczas w obu przypadkach górą były łodzianki. W 2018 roku zespół prowadzony przez trenera Michala Maska zaczął od porażki na Podpromiu 2-3, ale wygrał kolejny mecz w Łodzi 3-1 i decydujące stracie w Rzeszowie 3-2. Rok później ekipa trenera Maska z kolei w dwóch meczach rozprawiła się z Developresem wygrywając na Podrpromiu 3-2 i w Łodzi 3-0, a później ostatecznie sięgnęła po mistrzowski tytuł. Rywalizacja półfinałowa rozpocznie się 29 marca w Rzeszowie i tak jak ćwierćfinały toczyć się będzie do dwóch zwycięstw.
Zespół faluje, tak było od początku i tak już chyba będzie do końca – mówi o grze swojego zespołu trener Michal Masek i dodaje. – Musimy się starać, żeby tych gorszych momentów było jak najmniej i żeby wyjść z nich jak najszybciej. Drużyna jak walczy, to gra fajnie, a jak nie musi, to już jest to inny zespół. Naszą rolą jest przygotować je tak, żeby ani na chwilę nie schodziły ze swojego poziomu. W ćwierćfinałowej rywalizacji z zespołem z Bielska-Białej to my byliśmy faworytem, ale w półfinale już nim nie będziemy, bo będą nim rzeszowianki, które wygrały fazę zasadniczą. Zaczynamy na trudnym terenie, ale przygotujemy się do tego jak najlepiej. Kolejne ciężkie zadanie przed nami, ale jak się gra o medale, to nie ma łatwych przeciwników – stwierdza trener ŁKS-u Commercecon, Michal Mašek.
rm

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments