Radni dali zgodę na zamianę działki pod parking podziemny

Mariusz Cybulski, inwestor Grand Hotelu zapewnił radnych, że parking podziemny na pewno powstanie. Inwestycja może kosztować 8-10 mln złotych.

RZESZÓW. Decyzja Rady Miasta umożliwi budowę skate-parku.

Inwestor Grand Hotelu dostanie 21-arową działkę w centrum Rzeszowa pod budowę parkingu podziemnego. W zamian odda 43 ary obok hali na Podpromiu, potrzebne miastu, by zbudować skate-park. Zgodę na kontrowersyjną zamianę po długiej dyskusji zaakceptowali wczoraj radni.

Przypomnijmy, że parking przy Grand Hotelu dzierżawią teraz od miasta trzy podmioty, w tym sam hotel. Inwestor, który ciągle go rozbudowuje jest zainteresowany przejęciem całego gruntu, by wykonać tam parking podziemny na 100 aut. Kartą przetargową są grunty przy hali na Podpromiu, w miejscu gdzie miasto od dawna planuje skate-park. Niedawno zostały zwrócone rodzinie właściciela Grand Hotelu. Zamianą zajęła się wczoraj Rada Miasta.

- Jest szansa na pogodzenie dwóch interesów: miejskiego i inwestora – sugerował radny Robert Kultys z PiS, przewodniczący Komisji Gospodarki Przestrzennej. Według niego interesy miasta należy zabezpieczyć w planie zagospodarowania przestrzennego, tworząc nad podziemnym parkingiem publiczny plac z zielenią.
Jak zabezpieczyć interes miasta?

Dla Jacka Kiczka z PO bardziej zasadna jest budowa tam nadziemnego parkingu wielopoziomowego. Przed zmuszaniem inwestora do takiego przedsięwzięcia przestrzegał Konrad Fijołek z SLD, argumentując, że musi się to opłacać. – To nie tyle inwestor, co miasto potrzebuje parkingów w centrum miasta – nie dawał za wygraną Kiczek.

Przewodnicząca klubu PO Jolanta Kaźmierczak zaproponowała, by do aktu notarialnego z inwestorem wpisać obowiązek budowy parkingu dwukondygnacyjnego, z zastrzeżeniem kilkumilionowego odszkodowania dla miasta w razie braku realizacji.

- Cała idea mnie się podoba, ale nie widzę zabezpieczenia interesu miasta, w razie gdyby inwestorowi się nie powiodło – ocenił Andrzej Dec, przewodniczący rady. Część radnych zaczęła jednak dowodzić, że dotychczasowa działalność inwestora daje gwarancję wiarygodności.

Przy okazji okazało się, że wbrew wcześniejszym informacjom, miasto nie prowadzi prac nad planem zagospodarowania tego terenu. Pojawiły się więc wnioski o zdjęcie uchwały do komisji. Wtedy zarządzono przerwę, aby szukać satysfakcjonującego rozwiązania. Dodatkowo wyszło na jaw, że do środy w ministerstwie musi być złożony wniosek o dofinansowanie skate-parku, co byłoby trudne bez zgody na zamianę działek.

Będzie plan i umowa z inwestorem

Na wniosek radnego Kultysa, wiceprezydent Roman Holzer zapewnił, że na wrześniową sesję zostanie skierowany projekt przystąpienia do sporządzenia planu miejscowego. Andrzej Dec zaproponował, by umowa zamiany była poprzedzona drugą umową obligującą inwestora do budowy parkingu co najmniej jednopoziomego. Holzer przystał także na tę propozycję.

- Nasze interesy są w 100 procentach zbieżne – powiedział poproszony o zabranie głosu Mariusz Cybulski, współwłaściciel Grand Hotelu. – Deklaruję podpisanie takiej umowy. Moim marzeniem jest budowa nawet trzykondygnacyjnego parkingu, mamy jednak kryzys. Natomiast jeden poziom wybuduję na pewno.

Ostatecznie za uchwałą z ustalonymi w ten sposób dodatkowymi zastrzeżeniami opowiedziała się zdecydowana większość radnych. Wstrzymał się tylko Jerzy Cypryś z PiS.

Krzysztof Kuchta

do “Radni dali zgodę na zamianę działki pod parking podziemny”

  1. AT

    „Kartą przetargową są grunty przy hali na Podpromiu, w miejscu gdzie miasto od dawna planuje skate-park. Niedawno zostały zwrócone rodzinie właściciela Grand Hotelu. Zamianą zajęła się wczoraj Rada Miasta.”

    Ciekawe, kto zwrócił i dlaczego mimo że planuje się tam skate-park?

  2. kobi

    Radni też przegłosowali oddanie powiatowi rzeszowskiemu budynku po dawnym zespole szkoł energetycznych, a można było to wystawić na sprzedaż. Dopiero co gazeta podawał, że powiat nie oddał miastu budynku placówki opiekuńczej w dawnym Budziwoju i teraz miasto musi płacić za wynajem tam pomieszczeń, a sami oddają. To się nazywa mieć gest. Mogli przynajmniej zamienić się budynkami a tu takie prezenty. Coś ta nasza władza ma kiepską świadomość swoich działań.

  3. pop

    ale burak! i jeszcze nos mu się świeci

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.