Radni głosują przeciw Ferencowi

Robert Kultys

RZESZÓW. Dalsze poszerzenie miasta pod znakiem zapytania

- Zastanówcie się co robicie! – apelował wczoraj do radnych Tadeusz Ferenc, gdy odsyłali projekty uchwał o kolejnych zmianach granic Rzeszowa do komisji. Radni nie posłuchali prezydenta i ewentualne kolejne poszerzenie może przesunąć się aż na 2013 r.

Trzy projekty prezydenta dotyczyły połączenia z gminą Trzebownisko, włączenia Kielanówki i części Racławówki oraz wcielenia Matysówki. To razem przeszło 101 km kw. i ponad 21 tys. mieszkańców. Temat wywołał burzliwą dyskusję.

- Problem jest w tym, że proces poszerzania poszedł na żywioł – ocenił Robert Kultys z PiS. – Brak jest spójnej wizji jaki ma być ostateczny kształt miasta.

Lepiej zagospodarować to co mamy

Zdaniem Kultysa dotychczasowe przyłączanie kolejnych miejscowości było chaotyczne. – Nie od samego rozszerzenia będą tereny inwestycyjne – stwierdził, podając przykład Zelmera, który chciał inwestować na Dworzysku (os. Przybyszówka), ale z powodu braku uzbrojenia terenu wybrał podrzeszowską Rogoźnicę.

Konrad Fijołek z Rozwoju Rzeszowa broniąc dotychczasowego poszerzenia przekonywał, że w Rzeszowie są najlepsze tereny inwestycyjne w Polsce. Radni PiS ripostowali, że miasto powinno skupić się na zagospodarowaniu i uzbrajaniu terenów, które już są w mieście, tym bardziej, że mieszkańcy nowych miejscowości będą mieli spore oczekiwania wobec budżetu.

Projekty powędrowały do komisji

Miejscy urzędnicy przekonywali, że dobrowolne połączenie Rzeszowa z Trzebowniskiem pozwoli uzyskać finansowy bonus w wysokości 100 mln zł. – W gminie Trzebownisko zgody na połączenie nie będzie – stwierdził jednak Jacek Kiczek z PO i zawnioskował o skierowanie wszystkich projektów do Komisji Gospodarki Przestrzennej, której szefem jest Kultys. Prezydent Ferenc przypomniał jednak, że wniosek w sprawie poszerzenia musi być złożony do końca marca i odkładanie sprawy może oznaczać opóźnienie procedury o cały rok.

W głosowaniu nad uchwałą dotyczącą Trzebowniska 13 radnych PiS i PO było za skierowaniem jej komisji, 11 było przeciw, a 1 się wstrzymał. – Zastanówcie się co robicie! – apelował do radnych Ferenc. Radni go jednak nie słuchali i wynik kolejnych dwóch głosowań był podobny. Komisja zajmie się uchwałami być może dopiero w lutym, a to oznacza zastopowanie poszerzeniowych planów prezydenta.

Krzysztof Kuchta

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.