Radni nie dali zwolnić kolegi!

Rafał Oleszek jest zatrudniony w jarosławskiej PWSTE od 8 lat. Obecnie jest asystentem i ma 0,23 etatu na uczelni. Fot. Autor

PRZEMYŚL. Rada nie wyraziła zgody na zwolnienie z jarosławskiej uczelni, Rafała Oleszka.

Radni zdecydowali: nie chcą, by ich kolega Rafał Oleszek został zwolniony z funkcji asystenta w jarosławskiej Państwowej Wyższej Szkole Techniczno-Ekonomicznej. Nie obyło się z emocji i poprawek. Ostatecznie 13 radnych było za tym, by Oleszka rektor zwolnić nie mógł, a 7 wstrzymało się od głosu. Sam Oleszek w swej sprawie oczywiście nie głosował.

Projekt uchwały dotyczącej zgody na zwolnienie Rafała Oleszka, radnego (od niedawna) niezależnego, wniósł na wniosek rektora jarosławskiej PWSTE przewodniczący przemyskiej Rady Miejskiej, Jan Bartmiński (klub PO). Jego konstrukcja nie spodobała się jednak radnym opozycyjnym. – Projekt nie powinien zawierać słów “wyraża zgodę” – zauważył Eugeniusz Strzałkowski (PiS). – Dlatego, że przy braku zgody radnych stwarza to możliwość interpretowania decyzji Rady, jako “niewyrażenie opinii” – zauważył na pewno nawiązując tutaj do podobnie sformułowanego wniosku o zgodę na odwołanie w zeszłym roku ze stanowiska dyrektora Wojewódzkiego Szpitala w Przemyślu swego klubowego kolegi, Janusza Hamryszczaka.

Wówczas właśnie tak miano pierwotnie interpretować brak zgody Rady na zwolnienie z pracy radnego. Kolegę z PiS popierał Janusz Zapotocki z SLD, który postawił wniosek formalny o zapis w uchwale w formie “nie wyraża zgody”. – To będzie jednoznaczna opinia – podkreślił. Swój wniosek radny SLD uzasadnił tym, że Rafał Oleszek będąc jeszcze radnym klubu PO zagłosował za tym, by to przemyska PWSW przejęła kolegia językowe, a wiadomo, że o to samo starała się jarosławska PWSTE. Zapotocki nie zgodził się, by do jego poprawki jakieś uwagi wnosił przewodniczący. – Nie życzę sobie, by pan ingerował w moją poprawkę – powiedział do Bartmińskiego dodając, że przewodniczący przejawia zapędy dyktatorskie. Poprawka radnego SLD “przeszła” i Rada głosowała projekt w zaproponowanym przez niego kształcie.

Uczelniane powody budziły wątpliwości
Obecni na sesji przedstawiciele PWSTE w Jarosławiu stwierdzili , że uczelnia “idzie” w kierunku zatrudniania wykładowców z doktoratami, a dla Rafała Oleszka nie ma godzin dydaktycznych. Do pierwszej części takiego uzasadnienia odniósł się dr Janusz Hamryszczak (PiS) , który przez ponad 10 lat był zatrudniony na PWSTE. – To nie jest prawda, że uczelnia gremialnie rozstaje się z pracownikami bez doktoratów – zauważył podając przykłady magistrów pracujących na PWSTE. Z kolei Janusz Zapotocki z SLD zainteresował się, dlaczego w zeszłym roku uczelnia podpisała z Oleszkiem umowę na czas nieokreślony. – To wówczas władze uczelni nie wiedziały, że nie będzie godzin dla pana OIeszka? – dopytywał.

Ostatecznie 13  radnych  głosując nad niewyrażeniem zgody na zwolnienie z PWSTE Oleszka podniosło rękę na “za”, sprzeciwu nie było, 7 radnych wstrzymało się od głosu. Oleszek naturalnie w swojej sprawie wyłączył się z głosowania.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.