Radni nie odwołali starosty

Jerzy Batycki podziękował radnym za glosowanie. Fot. Monika Kamińska

POWIAT JAROSŁAWSKI. Opozycja zarzucała Jerzemu Bałtyckiemu działanie na szkodę powiatu.

Osiem głosów za odwołaniem starosty, dwanaście przeciw i cztery nieważnie oddane – takim bilansem zakończyło się tajne głosowanie w sprawie odwołania starosty jarosławskiego, Jerzego Batyckiego podczas wtorkowej (19 lutego) sesji Rady Powiatu Jarosławskiego. Paradoksalnie, i starosta, i opozycja, która wnioskowała o jego odwołanie, są zadowoleni z wyniku głosowania.

Wniosek o odwołanie J. Batyckiego z funkcji starosty jarosławskiego złożyli radni klubów PiS i Solidarnej Polski po tym, jak starosta odwołał dyrektora jarosławskiego szpitala, Krzysztofa Bałatę. Zdaniem opozycji, było to jawne działanie na szkodę powiatu. Poza tym błędem, radni opozycyjni wytykali staroście i inne: zwiększenie zatrudnienia w starostwie i tragiczną sytuację jarosławskiego PKS-u. Wszystkie zarzuty Batycki odpierał już wcześniej na łamach prasy, a podczas sesji powtórzył swe argumenty. A opozycja, w której imieniu przemawiał szef klubu PiS, eksstarosta Tadeusz Chrzan, podtrzymała swe stanowisko.

Wśród 25-osobowego składu Rady Powiatu Jarosławskiego zabrakło jednego radnego z klubu PiS, który był chory. Niewiele to jednak zmieniło, bo do odwołania starosty potrzebnych było 15 głosów, a kluby PiS i Solidarnej Polski mają w radzie razem 11 radnych. T. Chrzan przed sesją wspominał, że liczy na głosy radnych koalicyjnych i niezależnych, ale najwyraźniej się przeliczył. Za odwołaniem starosty było bowiem tylko 8 radnych, można spekulować których, bo głosowanie było tajne.

Mimo to Tadeusz Chrzan był po głosowaniu zadowolony. A to dlatego, że cztery głosy oddano nieważnie. – Czyli jest 12 do 12 – skomentował ten fakt szef klubu PiS.

Istotnie trudno uwierzyć, że ktoś nie umiał oddać poprawnie głosu w tak prostym głosowaniu. Można więc przypuszczać, że cztery osoby, które głosy oddały nieważnie, po prostu de facto wycofały się z głosowania. Tak czy owak starosta Batycki zostaje. Kolejny wniosek o jego ewentualne odwołanie opozycja może złożyć za 6 miesięcy.

Monika Kamińska

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.