Radni powiedzieli „NIE!” wolności słowa?

Zdaniem radnych „Przegląd Kolbuszowski” nie powinien mieć tytułu „Zasłużony dla miasta i gminy Kolbuszowa”. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Kontrowersyjna decyzja Rady Miejskiej w sprawie lokalnego pisma.

„Przegląd Kolbuszowski” nie ma prawa do tytułu „Zasłużony dla Kolbuszowej” – tak zdecydowała Rada Miejska. Paweł Michno, który wnioskował o uhonorowania pisma, nie krył irytacji. – Powinniśmy docenić ludzi, którzy od 21 lat pracują na rzecz naszej gminy w dużej mierze za darmo. Zamiast tego „popisaliśmy się niesamowicie” i to pójdzie w świat – grzmiał Michno w stronę radnych, którzy zagłosowali na „nie”.

„Przegląd Kolbuszowski” jest miesięcznikiem o zasięgu powiatowym. Utrzymuje się z dotacji miasta i starostwa, a także – choć w mniejszym stopniu – reklam lokalnych firm. Nakład pisma waha się od 700 do 1000 egzemplarzy. Od początku, czyli od ponad 21 lat do dzisiaj, miesięcznik ten wydawany jest bez przerwy, co jest ewenementem w skali kraju.

Michno: – „Popisaliśmy się” i to pójdzie w świat
Wniosek o przyznanie „Przeglądowi” tytułu zasłużonego dla Kolbuszowej podpisało wiele osób, wśród nich m.in.: poseł PiS Zbigniew Chmielowiec, burmistrz Jan Zuba wraz z zastępcą Markiem Gilem, starosta Józef Kardyś i radny Paweł Michno. Wniosek pozytywnie rozpatrzyła kapituła konkursowa, kierując go do Rady Miejskiej. Ta zagłosowała. „Za” rękę podniosło 8 radnych obozu burmistrza, ale to o tak nie wystarczyło do uhonorowania pisma.

Przeciwko byli radni skupieni wokół Józef Fryca, wiceszefa rady. Zrozumieć tego nie mógł Paweł Michno. – Nie doceniono społeczników, którzy od 21 lat pracują nie dla siebie, tylko dla powiatu, w dużej mierze za darmo. Popisaliśmy się i to pójdzie w świat – złościł się. – Piszący do „Przeglądu” nie chcieli tego tytułu. Wielokrotnie z nimi o tym rozmawialiśmy. Odżegnywali się od tego, mówili skromnie, że nie pracują dla nagród, tylko dla regionu.

Przybyło: – To dla mnie chwila goryczy
- A to, że mają swoje zdanie i że kilku, a może kilkunastu panów radnych zostało w jakiś sposób urażonych? Mamy przecież wolność prasy. Właśnie to doceniliście, za co wam w cudzysłowie dziękuję – grzmiał Michno. Równie zdziwiony decyzją rady był Adam Przebyło, sołtys Kupna. – Przez te 21 lat „Przegląd” zrobił bardzo dużo dobrej roboty. Stąd werdykt rady jest dla mnie chwilą goryczy. Nawet osobiście mnie to uraziło – nie krył emocji sołtys.

Żałuję bardzo, że dzisiaj dokonano takiego sądu nad „Przeglądem Kolbuszowskim” – komentował burmistrz Jan Zuba. – Myślę, że warto się nad tym zastanowić, zmusić się do refleksji. Być może uda się to jeszcze naprawić – dodał. Żaden z radnych, którzy głosowali przeciw, nie podał na sesji powodów swej decyzji. – To moja sprawa – rzucił jeden z nich.

***
Wielokrotnie na łamach „Przeglądu Kolbuszowskiego” byłem atakowany za to, że z racji wykonywania swego zawodu „ośmielam się” krytykować lokalną władzę w regionalnej gazecie. Teksty te pisano na zlecenie urzędów. Zawsze jednak podchodziłem do tego z dystansem, bez „napinki”. I tego samego życzę wszystkim tym, którzy obrazili się na wolność słowa. Panowie radni, prawdziwa cnota krytyki się nie boi.   

Paweł Galek

do “Radni powiedzieli „NIE!” wolności słowa?”

  1. Kolbuszowianin

    „Przegląd Kolbuszowski” nie ma nic wspólnego z wolną prasą to tylko tuba propagandowa prawicowych samorządowców skupionych wokół wiceburmistrza Gila. Jedyną zasługą tej gazety jest to że dzięki urojeniom jednego z redaktorów, który porównał jednego z radnych do mordercy Popiełuszki o Kolbuszowej usłyszała cała Polska.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.