Radni zbyt mocno „męczą” agendy rolnicze?

Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Czy zapraszanie przedstawicieli agend rolniczych na posiedzenia komisji i sesje Rady Miejskiej jest sensowne?

Zdaniem radnego Michała Karkuta, dwukrotne omawianie tego samego tematu mija się z celem. Oni są potrzebni tam na miejscu  – irytował się Karkut, notabene pracownik Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Podobnego zdania jest Marek Opaliński, przewodniczący Rady Miejskiej, który jest… odpowiedzialny za program obrad. – Musimy się nad tym pochylić – mówi.- Chodzi o to, aby w przyszłości naszych gości zapraszać tylko na sesję, a nie dwa razy te same tematy powielać – zaznaczył Opaliński, który – co ciekawe – podobnie jak Karkut, jest pracownikiem ARiMR.

pg

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.