Radny Ropczyc będzie odpowiadał przed rzeszowskim sądem

Dwa lata temu oskarżony Marian J. ubiegał się o stanowisko radnego gminy Ropczyce. Radnym jest do dnia dzisiejszego. Fot. Archiwum

ROPCZYCE, RZESZÓW. Proces Mariana J., radnego Ropczyc i emerytowanego policjanta, oskarżonego o kradzież stalowych elementów z Zakładów Magnezytowych, w których pracował jako ochroniarz, będzie toczył się najprawdopodobniej przed rzeszowskim sądem.

Sędziowie Sądu Rejonowego w Ropczycach wysłali bowiem pismo do Sądu Okręgowego w Rzeszowie o wyłączenie ich z rozpoznawania sprawy. SO najprawdopodobniej przychyli się do ich wniosku.

Do kradzieży miało dojść w grudniu ubiegłego roku. 53-letni J. miał gromadzić swój łup (33 sztuki stalowych elementów o łącznej wartości 3 525 zł) przez kilka dni, po czym wywieźć go wraz z synem do skupu złomu. Tam zatrzymali go policjanci. Śledztwo w tej sprawie prowadziła początkowo ropczycka Prokuratura Rejonowa, później, ze względu na policyjną przeszłość J., sprawa trafiła do rzeszowskiej Prokuratury Rejonowej.

Oskarżony przyznał się do zarzucanych mu czynów, z kradzieży tłumacząc się jednak tym, że przywłaszczył sobie złom, bo sądził, że jest bezużyteczny. Stalowe elementy wyciągnął bowiem z zakładowego składowiska złomu.

ksz

do “Radny Ropczyc będzie odpowiadał przed rzeszowskim sądem”

  1. cc

    Czas odsunąc od władzy tych ludzi i postawic na młodych i ambitnych ktorzy cos chcą zrobic dla naszego reginu

  2. zenek

    o widzę , że jest z PSL czyli najbardziej sprzedajnej k …….. polskiej sceny politycznej.
    „Gratuluję” takich ludzi .
    Mam nadzieję , że wyborcy pozwolą jemu i jemu podobnym „odpocząć” w najbliższych wyborach.

    To wstyd nie tylko dla mieszkańców Ropczyc, że takiego złodzieja wybrali sobie jako przedstawiciela , ale również dla Policji . Przecież chyba nikt nie wierzy , że to pierwszy raz było… Zapewne dotychczas zawsze się udawało, albo dzięki „machlojom” kolesiów udawało się wszystko tuszować jak w tej instytucji jest standardem.
    Chyba komuś się radny naraził…

    • Igor

      Może się i naraził, wlazł na „nie swój zastrzeżony rewir”? Idę o zakład, że gdyby nie media (od lokalnych zaczynając, poprzez regionalne aż po ogólnokrajowe) to ta sprawę szybko i sprawnie by wyciszono. Zrobiło się jednak zbyt głośno i „cóś” trzeba było z tym fantem zrobić, bo pod dywanik już zmieść się go nie dało. Może warto by było się przyglądnąć po czyjej protekcji pan Marian J. został zatrudniony w tej firmie ochroniarskiej ? Jeśliby prześwietlić te lokalne układziki na linii towarzysko – rodzinno – politycznej w wielkiej ropczycko – sędziszowskiej rodzinie PSL – PO – SLD – PO to pewnie zrobiłoby się ciekawie.

  3. Igor

    Dziwne byłoby, gdyby ropczyccy sędziowie zgodzili się prowadzić ta sprawę, skoro szanowna małżonka pana radnego jest tam ławnikiem. Zresztą pan mąż (radny Marian J.) był członkiem komisji…oceniającej kandydatów na ławników! Ponoć to zgodne z prawem, ale czy z etyką też? Ciekawe, jak ostatecznie zakończy się nie tylko ta sprawa, ale kariera pana Manka – od komunistycznego milicjanta poprzez policjanta do waaażnego samorządowca (tak, tak-sam burmistrz Bujak publicznie podkreślał ile to od Mariana J. się nauczył), a na zebraniu w Brzezówce (już po aferze ze złomem) pan burmistrz wzburzony rzekł do zebranego ludu, że ten jeszcze na Marianka zagłosuje!

  4. katolik

    Do radnego i emerytowanego policjanta !
    Zlom to jest tez majatek przedsiebiorstwa. Zlom ktory jest wlasnoscia zakladu i sprzedany to dochod zakladu.
    Kradziez pozostaje naganna ZAWSZE. Kradziez przez ludzi bedacych u wladzy powinna byc karana w dwojnasob jako ze zlodziej jest CALKOWICIE SWIADOMY choc powinien byc przykladem dla maluczkich.

  5. rzeszowiak

    A czy burmistrz Bujak bedzie odpowiadal ze jego oslanianie, ochrone i mataczenie w tej sprawie ?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.