Radny zapowiada, że będzie łamał prawo

TIR-y na drogach lokalnych wywołują wśród mieszkańców mieszane uczucia. Fot. Autor

RADOMYŚL WIELKI, MIELEC. – Będę jeździł tą drogą, nie zważając na znaki B5. Nie godzę się na traktowanie transportowców, jak piąte koło u wozu – mówi Zbigniew Tymuła.

Mieleckie starostwo nie zamierza usuwać z drogi powiatowej Radomyśl Wielki – Dąbrowa Tarnowska znaku B5, który ogranicza tonaż. – Wielu transportowców pyta mnie, co w tej sytuacji mają robić. Odpowiadam im, żeby przestrzegali prawa, ale ja zamierzam jeździć tą drogą, nie bacząc na znaki B5 – zapowiada Zbigniew Tymuła, właściciel firmy transportowej z Gawłuszowic, a zarazem radny powiatowy PiS.

O kontrowersjach związanych z ograniczeniem tonażu na drodze powiatowej w Radomyślu Wielkim piszemy w Super Nowościach od dłuższego czasu. Przypomnijmy, że decyzję o takim, a nie innym oznakowaniu podjęły władze mieleckiego starostwa.

“Już nie apeluję, nie żądam, tylko proszę”
– Służy to zabezpieczeniu jezdni przed zniszczeniem przez masowy ruch bardzo ciężkich ciężarówek przewożących materiały na budowę autostrady – wyjaśniał starosta Andrzej Chrabąszcz. – Znaki zostaną usunięte, kiedy ruch tych pojazdów ustanie. Z naszych informacji wynika, że roboty na budowie A4 jeszcze trwają. Stąd znaki B5 jeszcze pozostaną.

Likwidacji ograniczenia tonażu na drodze domaga się Zbigniew Tymuła, właściciel firmy transportowej z Gawłuszowic, a zarazem radny powiatu mieleckiego. – Ja już nie apeluję, nie żądam, tylko proszę o zdjęcie tego znaku – mówił Tymuła na ostatniej sesji Rady Powiatu. – W Super Nowościach przeczytałem, że w 2013 r. nie będzie budowy autostrady. W związku z tym, prosiłbym, aby ten znak jak najszybciej usunąć – apelował.

Wielu transportowców zwraca się do mnie z pytaniem, co mają robić. Odpowiadam im, że ja będę tą drogą jeździł, nie patrząc na znaki. Ale prawo jest prawem, dlatego wyjdźmy naprzeciw tym ludziom i usuńmy to ograniczenie. Dziś Szczucin jest zamknięty, to samo Wadowice Górne, znaki B5 wstawione są w Radomyślu Wlk. Transportowcy są traktowani jak piąte koło u wozu, a ponoć żyjemy w państwie demokratycznym – denerwuje się Tymuła.

***
Problem TIR-ów na drogach lokalnych nie jest kwestią oczywistą. Co prawda ludzie skarżą się, że kolosy dewastują im ulice. Ale z drugiej strony firmy transportowe zapewniają miejsca pracy, których tak przecież brakuje, a gminom dają podatki. A więc blokowanie im dojazdu, jak ma to miejsce w Radomyślu, nie jest chyba w porządku. 

Paweł Galek

do “Radny zapowiada, że będzie łamał prawo”

  1. K. Bimbała

    To panie rajco zmień czym prędzej partię z PIS na partię Oszustów , nie szanującą prawa przez siebie uchwalonego!. Jeśli nie to płacić – Rostowski czeka na uzupełnienie przychodów budżetowych z tego tytułu do kwoty co najmniej 1 200 000 PLN.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.