Wyścig Górski Prządek

KORCZYNA, pow. krośnieński. Zakończyły się Górskie Samochodowe Mistrzostwa Polski.

Najlepszym zawodnikiem wyścigu był bez wątpienia Mariusz Stec, który zdeklasował rywali. Jak sam mówi, zaryzykował z oponami intermadiate, ale okazało się, że miał rację i bez nich nie wygrałby. Warto zwrócić uwagę, że wśród zawodników był także Paweł Hoffman, który startował na zabytkowym saabie 96.

Podczas sobotniej rundy samochody jeździły po suchym asfalcie, czyli po takim jak lubię. W niedzielę rano odbyła się jedna, poranna  próba. Potem przerwa spowodowana uroczystościami beatyfikacyjnymi Jana Pawła II. Kolejny start przewidziano o godz. 13:30. Wtedy zaczął padać deszcz.

- Pierwsze dwie rundy mogę zaliczyć do udanych – mówi Paweł Hoffman. Silnik sprawował się dobrze, chociaż ciężko z niego coś wydusić, bo przecież jego konstrukcja powstała ponad pół wieku wcześniej. Ale cóż to wszystko do tak wielkiej przyjemności jazdy zabytkowym, a jednak sportowym automobilem.

Paweł Hoffman dodaje, że deszcz sprawił jego autu nieoczekiwany problem – wycieraczki są w zabytkowym wozie są w końcu archaiczne.

ac

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.