Rakiem na podbój Czech

Moździerz „Rak” na targach i poligonach jest zawsze sensacją. Tymczasem w Stalowej Woli można go nawet spotkać na ulicy. Tym na zdjęciu dowodzi sam prezes HSW, Krzysztof Trofiniak. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. HSW wystawi się modelowo. Większe egzemplarze będą czekać na kupców pod dachem zakładu zbrojeniowego.

W środę (22.05) w Brnie (Czechy) rozpoczynają się Międzynarodowe Targi Obronności. To po Paryżu drugie pod względem znaczenia w Europie spotkanie producentów uzbrojenia. Wśród wystawców jest Huta Stalowa Wola. Jubilatka znad Sanu nie zdecydowała się na swoje stoisko. Swój potencjał pokaże razem z innymi członkami Polskiej Izby Producentów na rzecz Obronności Kraju.

HSW obchodzi okrągły jubileusz 75-lecia istnienia. Uroczystości jubileuszowe zbiegły się terminami z targami w Czechach i stąd skromniejsza niż zwykle obecność stalowowolskiego producenta maszyn strzelających. W Brnie wystawione zostaną tylko modele, ale gdy ktoś się nimi zainteresuje, to reszty dowie się z filmów lub od handlowców.

Moździerz, który nie ma konkurencji
- Na naszym stoisku będą wystawione modele 7 naszych flagowych wyrobów, na czele z automatycznym moździerzem samobieżnym 120 mm na podwoziach gąsienicowym i kołowym – mówi Bartosz Kopyto, pełnomocnik Zarządu HSW. – Jesteśmy jednym z polskich producentów uzbrojenia i w tym roku Izba przyjęła strategię, że w Brnie zaprezentujemy się wspólnie. To oczywiście ograniczy nasze wydatki, a potencjalnym kontraktom nie przeszkodzi.

Samojezdny moździerz „Rak” od roku prezentowany jest na większości spotkań zbrojeniowych w Europie i poza Starym Kontynentem. Przed rokiem miał swój debiut m.in. na targach paryskich. Wciąż uważany jest za najlepszą konstrukcję w swojej klasie na świecie. Huta sprzedaje „Raki” na razie polskiej armii, ale prędzej czy później podpisze jakiś kontrakt z obcym wojskiem. Nie tylko pod kątem takiego kontraktu przebudowywany jest cały zakład zbrojeniowy w Stalowej Woli. Skala inwestycji modernizacyjnych porównywalna jest z budową nowoczesnej fabryki. Od podstaw budowany jest m.in. wydział produkcji luf, które są wyjątkowo drogim składnikiem każdego urządzenia strzelającego. Własne lufy ze względów ekonomicznych są niezbędne, bo wkrótce w HSW będzie produkowanych kilka różnych jednostek artyleryjskich.

jam

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.