Rano modelki nie wyglądają jak z okładki

Już niedługo na antenę wróci “Top Model” – program, który ma wyłonić nowe gwiazdy modelingu. Jak podkreśla jego jurorka Joanna Krupa, liczy się nie tylko uroda, ale też determinacja kandydatek.

PAP rozmawia z modelką podczas warszawskiego precastingu do programu.

PAP: – Podobnie jak przy pierwszej edycji na precasting przyszły tłumy młodych dziewczyn. Czego od nich oczekujecie?
Joanna Krupa: – Oczywiście fotogenicznej urody i odpowiedniego wzrostu, ale także osobowości. Za każdym razem zwracam na to uwagę: dziewczyny muszą mieć ogromną osobowość, ale co ważniejsze – grubą skórę. Piękna dziewczyna nie zawsze się wybije. Trzeba mieć marzenie i ciężko nad nim pracować. To, że finalistka wygra nie znaczy, że zrobi karierę. A jeśli nie będzie przekonana, to nikt za nią kariery nie zrobi. To ciężka praca, nikt nie przyjdzie do domu i nie będzie pukał do drzwi z propozycjami…
PAP: – Czy coś się zmieni w nadchodzącej edycji. Pierwsza czegoś was nauczyła?
J.K.: - Myślę, że niewiele się zmieni. Ale większą uwagę przykładamy do tego, czy dziewczyny naprawdę chcą zostać modelkami. Niektóre przychodzą na castingi i w ogóle nie mają w sobie energii. Widać, że jest im to obojętne. A my szukamy dziewczyny, która naprawdę chce być modelką, a nie tylko tak mówi albo przyszła, bo ktoś jej kazał.
PAP: – Jakie są wrażenia po precastingach w innych miastach?
J.K.: – W Katowicach było kilka fajnych dziewczyn. W Gdańsku było trochę gorzej. Dużo dziewczyn przypominało szare myszki.
PAP: – Jaką dziewczyną była Joanna Krupa na początku kariery?
J.K.: – Już od małego dziecka chciałam być w telewizji. Nigdy nie marzyłam, żeby być tylko modelką, ale także, żeby coś robić przed kamerą. Póki co moje marzenia się spełniły.
PAP: – Czy nadal w programie będzie podział na „złych i dobrych” policjantów? Jesteś z tych dobrych…
J.K.: – Ja jestem miła i dobra dopóki widzę, że dziewczyna zamierza walczyć o siebie i ciężko pracować. Gdy przychodzą dziewczyny, które w ogóle w siebie nie wierzą i narzekają, to zdarza mi się na nie krzyczeć: “Nie macie lustra w domu, nie widzicie, jakie jesteście piękne?!” Nie chcę być nieprzyjemna, ale będę próbować zdecydowanie budować w nich poczucie własnej wartości i wiarę w siebie. Większość modelek nie wygląda rano jak z okładki magazynu. To proces: włosy, makijaż, światło, photoshop…Chce to dziewczynom uzmysłowić. Nie wszystkie modelki wyglądają na co dzień tak, jak w magazynach!
PAP: – A w drugą stronę, zdarzają się dziewczyny bardzo pewne siebie mimo że nie mają warunków do bycia modelką?
J.K.: – Takie też były. Nie nadawały się na modelki, ale dzięki swojej osobowości mogłyby zrobić karierę np. jako prezenterki. To jest program telewizyjny i na takie rzeczy też zwracamy uwagę. Weronika Lewicka i Kasia Smolińska z pierwszej edycji nie zrobiły kariery w modelingu, ale świetnie sobie radzą w telewizji.
PAP Life: – Obserwujesz kariery dziewczyn z pierwszej edycji? Jakie masz odczucia?
J.K.: – Jestem bardzo dumna. Udowadniają, że zwycięża nie tylko ta, która wygrała. Ola Kuligowska jeździ z Marcinem Tyszką po całym świecie i bierze udział w sesjach do największych magazynów. Weronika Lewicka dołączyła do ekipy „Top Model” i nam pomaga. Cieszę się, że tak wiele z finalistek robi dzisiaj karierę.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.