Raper nie nawoływał do przemocy

Sąd Okręgowy w Poznaniu umorzył w poniedziałek postępowanie przeciwko znanemu raperowi Ryszardowi A., ps. Peja, który – według policji – miał podczas koncertu w Lesznie (wielkopolskie) nawoływać w swoich utworach do przemocy.

Zdaniem sądu, ani policja, ani oskarżyciel posiłkowy – były poseł Ryszard Nowak – nie udowodnili, że podczas tego koncertu doszło do takiego nawoływania.

Koncert w Lesznie odbył się w listopadzie 2009 roku. Ryszard Nowak chciał, aby Urząd Miasta w Lesznie zakazał jego organizacji. Gdy miasto odmówiło, chciał zorganizować pikietę przed koncertem, ale ostatecznie z niej zrezygnował. Po zakończeniu koncertu doniósł do prokuratury o możliwości popełnienia przez Peję przestępstwa – nawoływania do przemocy.

- Peja ma w swoim repertuarze utwory, w których zapowiada zabijanie dzieci i policjantów, pobicia, gwałcenie czy podpalanie. Słowa te są kierowane głownie do młodych fanów muzyka i ma on na nich duży wpływ – motywował swój wniosek do prokuratury Ryszard Nowak.
Prokuratura w lutym 2012 roku umorzyła postępowanie w tej sprawie, uznając, że koncert nie był imprezą otwartą.
Poniedziałkowa decyzja sądu odwoławczego w Poznaniu jest prawomocna.

PAP, bez

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.