Ratownicy staną przed sądem

Ratownicy, który w grudniowy wieczór 2011 roku byli na basenie przy ul. Wojska Polskiego, nie zauważyli, że 16-letni chłopak zaczął tonąć. Nauczyciel Miejskiego Zespołu Szkół z Oddziałami Integracyjnymi w Krośnie pomógł wyłowić topielca, reanimował chłopaka przez kilka minut zanim na miejsce przyjechała karetka pogotowia. Fot. Wioletta Zuzak

KROSNO. 16-letni Michał omal nie utonął.

Do krośnieńskiego sądu wpłynął akt oskarżenia przeciwko dwóm ratownikom, którzy nie pomogli 16-letniemu Michałowi, gdy ten topił się na krytej pływalni przy ulicy Wojska Polskiego. Jak ustaliliśmy, w wyławianiu chłopaka z wody pomagał jeden z nauczycieli Miejskiego Zespołu Szkół z Oddziałami Integracyjnymi.

Przypomnijmy. Do tragicznego wypadku doszło w grudniu ubiegłego roku. Nastolatek wybrał się na basen ze swoją starszą siostrą (23 l.). Przed godz. 21 znajdowało się tam ok. 20 osób i 2 ratowników. 16-latek pływał w brodziku, w miejscu gdzie było płycej, to znaczy, gdzie głębokość wody wynosiła ok. 60 centymetrów. Według 23-latki, chłopiec poddał się próbie wytrzymałości. Nagle zachłysnął się wodą i poszedł na samo dno. Kilka minut przebywał pod wodą. Leżącego na dnie zbiornika chłopca dostrzegła jego siostra, która wszczęła alarm.

Tragedię zarejestrował monitoring
- Mam stosowne umiejętności, więc zareagowałem. Chłopak był nieprzytomny. Na szczęście podjęta przeze mnie akcja ratunkowa doprowadziła do przywrócenia czynności życiowych u nastolatka jeszcze przed przybyciem na miejsce lekarza. A liczyła się każda sekunda. Gdybyśmy nie podjęli czynności ratowniczych od razu, to najpewniej nastolatka nie udałoby się uratować – relacjonował nam bohaterski nauczyciel (chciał pozostać anonimowy). Wówczas przebywał na basenie prywatnie. Ma uprawnienia do prowadzenia zajęć na pływalni. 16-latek trafił na OIOM. Kilka dni walczył o życie. Nastolatek na szczęście doszedł do siebie.

Zdarzenie zarejestrowały dwie kamery zamontowane na pływalni. Z zapisu monitoringu wynika, że w czasie, gdy doszło do wypadku na niecce nie było ratowników. Wówczas mieli przebywać w pomieszczeniu służbowym. Tak przynajmniej twierdzi siostra nastolatka, która  tam ich znalazła, chcąc poinformować o zdarzeniu.        

Nie obserwowali bacznie lustra wody
Śledztwo w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Krośnie. – W poniedziałek, 2 lipca, do sądu wpłynął akt oskarżenia w sprawie tego tragicznego wypadku – potwierdza Iwona Czerwonka – Rogoś, zastępca prokuratora rejonowego w Krośnie. -  Ratownicy (mężczyzna i kobieta) nie dopełnili swoich obowiązków – nie obserwowali bacznie lustra wody, a 16-letni chłopak uległ podtopieniu. Przedstawiono im zarzut narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo  utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. Grozi im od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności – dodaje.

Wioletta Zuzak

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.