Ratownik Kuźma zacznie od wygranej?

Fot. Wit Hadło

II LIGA. „Stalówka” jedzie pod Wawel zmazać plamę, Resovia zagra u siebie towarzysko z Puszczą.

- Czeka nas ogrom pracy – mówił nowy trener Stali Ryszard Kuźma tuż po tym, jak zgodził się ratować tonący okręt. Misja powinna się rozpocząć od mocnego uderzenia, bo rywalem rzeszowian w świątecznej kolejce będzie targany kłopotami Jeziorak Iława.

W nowym roku Stal uciułała ledwie punkt, w trzech meczach nie zdobyła bramki i w tabeli spadła na samo dno (niżej jest tylko zdegradowane KSZO). Pogrążony w finansowej zapaści Jeziorak, który cudem przystąpił do rundy rewanżowej, ma zaledwie 2 punkty więcej, co oznacza, iż rzeszowianie mają obowiązek wygrać. Tyle, że łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Zespół z Iławy wiosną poza domem zaskakuje walecznością i dyscypliną. Zremisował w Suwałkach, w Olsztynie przegrał 0-1, tracąc gola w końcówce meczu.

Wyjątkowo zmobilizowani
Ryszard Kuźma, który na trenerską ławkę Stali wraca po 7 latach, wiedzę na temat najbliższego przeciwnika przyswajał krótko przed meczem. Nie bez racji zaznaczył jednak, iż jego piłkarze sami muszą uporać się z własnymi słabościami. Poprzedni szkoleniowiec Andrzej Szymański po przegranych ostatnio derbach ze Stalą Stalowa Wola zawodników chciał karać, dziś wszyscy mają czystą kartę. Szymański rozstał się z klubem w dobrej atmosferze, to on wyszedł z propozycją, by to właśnie Kuźma przejął stery. – Tej drużynie potrzebny był wstrząs – ocenił były szkoleniowiec.

Kuźma potrafi zmobilizować drużynę, odkąd w 2005 roku odszedł ze Stali zyskał mnóstwo doświadczenia. Z Motorem Lublin awansował na zaplecze ekstraklasy, z Lechem Poznań (był tam II trenerem) świętował mistrzowski tytuł i grał w europejskich pucharach – Praca w II lidze to nie jest krok w tył – zapewniał, choć on sam też ma coś do udowodnienia, bo na własnej skórze przekonał się, jak trudno ponownie wskoczyć na trenerską karuzelę. W sobotę Stal będzie na pewno wyjątkowo zmobilizowana i mocniejsza, bo do kadry wracają Konrad Hus, Michał Lisańczuk i Tomasz Margol, a być może też Konrad Maca.

Odegrać się za 0-3
Stal ze Stalowej Woli, która wiosnę rozpoczęła od dwóch zwycięstw, zmierzy się na boisku Wawelu z zagrożoną spadkiem Garbarnią. – Wiem, że w I rundzie krakowianie rozbili Stal 3-0, więc nie pozostaje nam nic innego, jak wziąć rewanż – uśmiecha się Mirosław Kalita, opiekun zielono-czarnych.
Resoviacy w weekend mieli odpoczywać po środowym meczu w Suwałkach. Z powodu intensywnych opadów śniegu na Podlasiu spotkanie jednak odwołano. – Zaprosiliśmy zatem na sparing Puszczę Niepołomice. Mecz odbędzie się w piątek w Rzeszowie w samo południe – informuje Stanisław Mandela, kierownik “pasiaków”.

Tomasz Szeliga

STAL Rzeszów – JEZIORAK
Sobota, godz. 16
W Boguchwale

GARBARNIA – STAL St. Wola
Sobota, godz. 11

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.