Ręce pourywać, to mało!

Jeden z grobowców położonych najbliżej ogrodzenia. Stan kilkudziesięciu innych jest podobny. Fot. Policja

TURBIA, STALOWA WOLA. Wandale uwzięli się na niewielką wiejską nekropolię. Już trzeci raz zrujnowali grobowce osób na pewno sobie nie znanych.

Cmentarni wandale znów zaatakowali cmentarz parafialny w podstalowowolskiej Turbi. Zniszczyli 29 grobowców. To była trzecia dewastacja tej nekropolii w ostatnich latach. Poprzednia miała miejsce w czerwcu tego roku; wcześniejsza pięć lat wstecz. Nikt nie wie i nie rozumie, dlaczego źli ludzie uwzięli się na ten wiejski cmentarz. Ksiądz modli się o nawrócenie bezbożników. Parafianie nie są tak wyrozumiali. – Jak się dowiem kto, to łapy mu poucinam, zanim go policja dopadnie – wygrażał jeden z mieszkańców pod cmentarnym płotem.

Do bezsensownego najścia na cmentarz doszło w nocy z czwartku na piątek. W piątek rano policjanci zamknęli nekropolię. Na jej teren weszli specjaliści od techniki kryminalnej, by zebrać ślady. Ludzie godzinami przyglądali się tej operacji zza ogrodzenia. Na cmentarz zostali wpuszczeni dopiero po południu.

Łamali krzyże, zrywali płyty nagrobne
- Uszkodzonych jest 29 nagrobków – mówił w piątek asp. szt. Andrzej Walczyna, oficer prasowy policji w Stalowej Woli. – Wartość uszkodzonego mienia zostanie ustalona. Teraz prosimy wszystkich, którzy mogą nam pomóc w ustaleniu sprawców tej dewastacji, o kontakt z policją. Zapewniamy pełną anonimowość.

Każdy, kto mógłby w jakikolwiek sposób pomóc policji, proszony jest o kontakt telefoniczny 15-877-33-10.

O ile poprzednią dewastację można było uznać za najście pijanych chuliganów, to ostatnia była już jak najbardziej zamierzona. Sprawcy szli przez cmentarz jak tornado. Łamali krzyże, wyrywali z cokołów ciężkie płyty nagrobne, wieńce i niektóre elementy grobowców powrzucali do cmentarnej studni. Na pomoc policyjnym technikom musieli przyjść strażacy, którzy długi czas wyciągali ze studni wrzucone tam przedmioty. Niektóre grobowce zostały zniszczone po raz wtóry. Mieszkańcy Turbi są wściekli i bezradni.

Bezkarność ich rozzuchwala
Cmentarz położony jest przy ruchliwej drodze Stalowa Wola – Sandomierz. Przy drodze są lampy, a zabudowania nie są daleko. Trudno uwierzyć, żeby nikt niczego nie widział, nie słyszał. Cmentarnych wandali rozzuchwaliły poprzednie najścia, po których policji nie udało się trafić na ich trop. Najbardziej zuchwały atak na turebską nekropolię wandale przeprowadzili w styczniu 2007 r., kiedy to uszkodzonych zostało prawie 100 grobowców. Po czerwcowej dewastacji trzeba było naprawiać 15 grobów. Teraz prawie 30 następnych.

Jerzy Mielniczuk

do “Ręce pourywać, to mało!”

  1. K.Bimbała

    Zdelegalizować Ruch Palikota i będzie mniej degeneracji wśród mętów społecznych!. Ale jeśli poseł publicznie na rynku pije buteleczkę wódki i pali skręta zachwalając młodzieży ćpanie, to nie ma siły aby chamstwo szerzyło się bez kontroli?. Tematu „Krzyża ” nie rozwijam , bo wszyscy wiedzą dokładnie na jakim szczeblu był z tym początek.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.