Referendum w hucie

Wokół HSW rozgrywa się teraz wielka polityka. Na liniach produkcyjnych o niej nie słychać. Są zamówienia, pracy jest na kilka przynajmniej lat i pracownicy nie chcieliby zmiany tego stanu rzeczy. Fot. Jerzy Mielniczuk

STALOWA WOLA. Pracownicy największego naszego zakładu zbrojeniowego nie chcą słyszeć o łączeniu HSW z Bumarem.

Pracownicy Huty Stalowa Wola chcą, by ich firma była objęta rządowym programem zbrojeniowym. Nie chcą łączyć się z Bumarem. Widzą HSW jako lidera nowego koncernu zbrojeniowego. Wyniki dwudniowego referendum nie były dla nikogo zaskoczeniem.

Referendum zorganizowały związki zawodowe, by pokazać kolegom z innych zakładów zbrojeniowych, że w Stalowej Woli nie ma „parcia na Bumar”. Związkowe centrale zakładów zbrojeniowych wystosowały bowiem petycję do rządu, by zaczął grupować wszystkie firmy zbrojeniowe pod skrzydłami Bumaru. Choć związkowcy z HSW mają swój głos w tych centralach, to jednak zostali przegłosowani.

Czas na decyzję rządu
Pracownicy HSW najpierw odpowiadali, czy chcą być dalej objęci rządowym programem przemysłu obronnego. Nakłada on na firmy zbrojeniowe m.in. obowiązek utrzymania linii produkcyjnych na wypadek wojny. Za utrzymanie tych linii rząd płaci zazwyczaj dużo mniej, niż utrzymanie kosztuje, ale z 654 osób biorących udział w referendum, tylko jedna była przeciwna takiej osłonie. Na pytanie o wejście HSW do Grupy Bumar prawie wszyscy głosujący byli przeciw. Zdecydowana większość była za utworzeniem nowego konsorcjum zbrojeniowego z HSW w roli jego lidera.

Do końca stycznia mają się rozstrzygnąć losy rządowego programu konsolidacji polskiego przemysłu zbrojeniowego. Nasze firmy muszą się jednoczyć, żeby chociażby móc przeciwstawić się europejskim koncernom w przetargach. Minister Skarbu Państwa foruje pomysł utworzenia jednego polskiego koncernu zbrojeniowego, którym miałaby być Grupa Bumar. MON natomiast chce oprócz Bumaru utworzenia odrębnego koncernu pancerno-artyleryjskiego z HSW na czele. W samej HSW zdania co do przyszłości firmy są podzielone, bo szef rady nadzorczej, który jest też prezesem jednej ze spółek Bumaru, widzi Stalową Wolę tylko w Bumarze. Załoga nie chce o tym słyszeć. Piłka jest po stronie rządu, który 29 bm. podejmie decyzję. Wyniki referendum zostały już przesłane do kilku ministerstw i samego premiera.

jam

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Stefan SulikowskiOlo Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Stefan Sulikowski
Gość
Stefan Sulikowski

Zarząd Zakładowy NSZZ PW oraz Komisja Zakładowa NSZZ ,,SOLIDARNOŚĆ” Wojskowych Zakładów Uzbrojenia S.A w Grudziądzu informują i proszą o wsparcie Informujemy, że w wyniku przeprowadzonych referendów w Wojskowych Przedsiębiorstwach Remontowo Produkcyjnych (WPRP), których wynik wskazuje, że 96,34 % pracowników sprzeciwia się wniesieniu zakładów do Bumar sp. z.o.o. a także stosowaniu nacisków na Rząd RP ze strony przedstawicieli cywilnej zbrojeniówki w celu bezzwłocznego i bezwarunkowego wniesienia przez Skarb Państwa spółek (WPRP) w tym Naszego Zakładu do Bumar sp. z o.o. Zarząd Okręgu Przedsiębiorstw Wojskowych i Działalności Pozabudżetowej NSZZ Pracowników Wojska poszerzony o Przewodniczących Zarządów Zakładowych NSZZ PW działających w WPRP na… Czytaj więcej »

Olo
Gość
Olo

MON chce rozłożyć Grupę Bumar na czynniki pierwsze. Stąd koncepcja drugiego holdingu, który będzie powodował rozkład Grupy Bumar, wyjmowanie spółka po spółce dla potrzeb nowego tworu. Zamiast współdziałania, powolne konanie jednego i budowa od zera drugiego holdingu. Genialny plan Panie Skrzypczak, tylko tak jakby nie jest pan od tego panie wiceministrze MON. HSW nie chce do holdingu Grupa Bumar, bo niby to „moloch”. Zamiast tego sama chce być molochem. Widać o co tu chodzi – o stołki szefów nowego holdingu… I układanie programów w MON pod konkretne spółki – stąd potrzeba stworzenia nowego holdingu.