Regulamin budżetu obywatelskiego na finiszu

- Były różne pomysły na regulamin budżetu obywatelskiego, ale trzeba było wybrać te najlepsze. Projekt jest już gotowy. Reszta będzie zależała od radnych - mówi Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa, który brał udział w tworzeniu wstępnej wersji regulaminu. Fot. Wit Hadło
– Były różne pomysły na regulamin budżetu obywatelskiego, ale trzeba było wybrać te najlepsze. Projekt jest już gotowy. Reszta będzie zależała od radnych – mówi Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa, który brał udział w tworzeniu wstępnej wersji regulaminu. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Kto, jak i kiedy będzie mógł zgłaszać propozycje wydania w sumie 5 mln zł z miejskiej kasy?

Około dwóch tygodni trwały prace nad przygotowaniem regulaminu rzeszowskiego budżetu obywatelskiego. We wtorek (5.11.) komisja ekonomiczno-budżetowa Rady Miasta Rzeszowa przyjęła projekt regulaminu, który w czwartek (14.11.) trafi pod obrady radnych. To oni zdecydują o jego ostatecznym kształcie.

Decyzja o wprowadzeniu w stolicy Podkarpacia, wzorem innych miast, budżetu obywatelskiego zapadła 22 października. Prezydent Tadeusz Ferenc zgodził się, aby w 2014 roku mieszkańcy dostali do swojej dyspozycji 5 mln zł na inwestycje, których potrzebują w mieście. Zanim jednak budżetowa machina ruszy, musi powstać regulamin, który usystematyzuje warunki zgłaszania propozycji i wydatkowanie pieniędzy.

Od 24 października pracowali nad nim radni i urzędnicy. Ostatecznie projekt regulaminu trafił do komisji ekonomiczno-budżetowej RM.

Kto będzie decydował
Najbardziej burzliwą kwestią zasad budżetu obywatelskiego było to, kto powinien zgłaszać propozycje. Część radnych twierdziła, że to powinno zostać w gestii rad osiedli, cześć, że to mieszkańcy powinni dostać to prawo, aby budżet obywatelski nie był tylko obywatelskim z nazwy.

– W projekcie regulaminu potrzymaliśmy propozycję, aby wnioski mogła składać grupa 15 mieszkańców, ale prawo takie będą miały także rady osiedli – mówi Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta Rzeszowa. – Przedmiotem sporu było to, czy propozycje będą mogli zgłaszać tylko mieszkańcy Rzeszowa, na przykład od 16. albo 18. roku życia, czy też osoby zameldowane w Rzeszowie posiadające prawo wyborcze – dodaje. Na poziomie komisji ekonomiczno-budżetowej nie udało się tego rozstrzygnąć. Dalszą dyskusję podejmą rzeszowscy radni na czwartkowej sesji.

Nawet na koncert
Wstępnie nie przewidziano też żadnych ograniczeń co do przeznaczenia pieniędzy. Będzie można je wydać zarówno na remonty, nowe inwestycje, jak i organizacje imprez kulturalnych (np. koncertów). Specjalnie powołana komisja będzie weryfikowała zgłoszone zadania m.in. pod kątem przepisów prawnych i możliwości finansowych.

Ponadto rzeszowski budżet, w przeciwieństwie do np. głogowskiego, nie będzie zawierał maksymalnej kwoty na wykonanie jednego zadania. W Głogowie Młp. mieszkańcy dostali do rozdysponowania 100 tys. zł, ale koszt jednej propozycji nie mógł przekroczyć 30 tys. zł.

– Nie ustaliliśmy żadnego limitu. Równie dobrze wszystkie pieniądze będzie można wydać na jedno zadanie – wyjaśnia Dec. – Ale będzie nam zależało, żeby przynajmniej trzy, cztery zostały zrealizowane.

Na najbliższej sesji RM radni będą mogli zgłaszać swoje uwagi i propozycje, tak by ostatecznie zdecydować o kształcie regulaminu.

Ewelina Nawrot

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ambroży
Ambroży
7 lat temu
Antoś
Antoś
7 lat temu

Cała sytuacja z budżetem miasta Rzeszowa przypomina zabawę stawiania piaskowych babek w piaskownicy przez małe i nieco większe dzieci. Nieodpowiedzialnymi rodzicami niech będzie w tym przykładzie Rada Miasta in gremio. Jak na sesję przychodzi z pomysłem stawiania babek duże dziecko, to Rada nie potrzebuje uchwalania żadnego regulaminu by mu pozwolić pobawić się dużym wiadereczkiem i gościu stawia babki jakie chce i gdzie chce za ciężkie miliony . Jak małe dziecko zaczęło mówić i zauważyło, że stary brat bawi się już od dawna wiadrem w piaskownicy gdzie i jak chce, a rodzice po prostu się go boją, bo im z kolei… Czytaj więcej »