Rekordowa frekwencja nad Jeziorem Tarnobrzeskim

Kilkukilometrowe plaże to znak rozpoznawczy Jeziora Tarnobrzeskiego i nawet jeśli nad akwen przyjeżdża kilkanaście tysięcy osób to każdy znajdzie miejsce dla siebie. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Kilkanaście tysięcy plażowiczów na najdłuższej plaży na Podkarpaciu.

Trzy tysiące samochodów i kilkuset rowerzystów minęło płatny szlaban nad Jeziorem Tarnobrzeskim w minioną niedzielę. Tak rekordowego otwarcia sezonu wakacyjnego jeszcze nie było.

Dwie plaże ciągnące się długości blisko 4 kilometrów i woda o pierwszej klasie czystości od trzech lat przyciągają na północ Podkarpacia tysiące plażowiczów. W ten weekend nad Jeziorem Tarnobrzeskim padł jednak absolutny rekord i to nie tylko pod względem temperatury, ale przede wszystkim liczby odpoczywających.

Gdy słupek na termometrach minął 34 stopnie, wielu mieszkańców północnego Podkarpacia nie zastanawiało się nawet nad innym miejscem wypoczynku, jak Jezioro Tarnobrzeskie. Olbrzymi akwen ściąga nie tylko plażowiczów, ale także miłośników żeglarstwa i nurkowania. Ci ostatni mają w tym roku wydzieloną z dala od plażowiczów bazę, z której mogą bezpiecznie startować w podwodne głębiny.

Jezioro Tarnobrzeskie, choć jego lustro wody liczy ponad 500 ha, a linia brzegowa ponad 10 km, jest jak na razie najbezpieczniejszym akwenem na Podkarpaciu. Mimo tak ogromnej liczby wypoczywających nie doszło bowiem nad nim jeszcze do ani jednego utonięcia. O bezpieczeństwo plażowiczów, także tych mniej odpowiedzialnych, którzy zapuszczają się na głębiny na materacach lub pod wpływem alkoholu czuwa sztab ratowników Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji oraz policja.

– Na Mazurach jest nie do pomyślenia, aby każdy pływający, który oddali się od brzegu o kilkadziesiąt metrów był natychmiast zawracany przez policjanta albo ratownika i trochę mnie to dziwi, że tutaj panują takie rygory. Jeśli jednak jest to sposób na to, by nikt się nie utopił, to nie będę temu przeciwna – mówi mieszkanka Tarnobrzega odpoczywająca nad jeziorem w minioną niedzielę.

Jezioro Tarnobrzeskie jest więc obecnie nie tylko największym, ale i najbezpieczniejszym akwenem na północ od Soliny.

Małgorzata Rokoszewska

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
4 lat temu

Ja wolę jechać dalej, do Soliny, tam spędziłem najlepsze wakacje życia
http://www.naszebieszczady.com/jezioro-solinskie/

r
r
8 lat temu

policyjny kraj. Zawsze znajdzie się jakiś d..pek w takim czy innym mundurze który wie lepiej i musi bronić człowieka przed nim samym. Jak ktoś chce być strzeżony to niech idzie na plażę strzezoną. I najlepiej jakby jeszcze za to płacił z własnej kieszeni. A od reszty się odwalcie.

Jestem który jestem
Jestem który jestem
5 lat temu
Reply to  r

Chcesz inaczej to jedz nad mazury. Nikt ci nie każe jechać do machowa