Rekordowa „Paczka” składała się z 84 pakunków

Fot. Anna Moraniec
Fot. Anna Moraniec

PODKARPACIE. W tegoroczną edycję Szlachetnej Paczki zaangażowało się 500 wolontariuszy, którzy zawieźli paczki dla 830 rodzin.

– Przyjemniej jest dostawać prezenty czy je wręczać? – Wręczać! Przeważnie witają nas bowiem radosne okrzyki zachwytu u dzieciaków i łzy szczęścia w oczach starszych członków rodzin obdarowywanych przez nas – mówili zgodnie wolontariusze podczas sobotniego odbierania paczek od darczyńców i rozwożenia ich pod wskazane adresy.

W tym roku akcja odbywa się pod hasłem „Nie ma Polski biednej, nie ma Polski bogatej. Jest jedna…” – Na Podkarpaciu Paczkę dostarczymy do 830 rodzin, w projekt zaangażowało się 500 wolontariuszy. Darczyńcami były firmy i prywatne osoby. Naszą rekordową paczkę składającą się z 84 kartonów przygotowała grupka kilku znajomych. Wyobrażam sobie co się będzie działo, gdy zaczniemy je wnosić do domu obdarowanej rodziny – mówi Agnieszka Bała, koordynator ds. Promocji Projektu SZLACHETNA PACZKA w województwie podkarpackim.

Co jest w paczkach? – Właściwie wszystko. Najpierw chodziliśmy do rodzin wytypowanych do pomocy i pytaliśmy czego potrzebują – mówią wolontariusze. – Najczęściej prosili o żywność, ciepłą odzież, buty. Czasem wymarzony przez dziecko rower czy zabawkę. Ale były też zamówienia na lodówkę, która właśnie się zepsuła, nowe fotele czy wersalkę.

Szlachetna Paczka w liczbach
Projekt działa już od 13 lat. W tym roku akcja połączyła 400 tysięcy ludzi! To wolontariusze, darczyńcy, którzy przygotowali pomoc, i członkowie rodzin, do których ta pomoc właśnie dociera. Swoje Szlachetne Paczki otrzyma w sumie 17 700 rodzin w Polsce! Czy to nie piękne? Każdy jeszcze może zwiększyć liczbę osób obdarowywanych przyłączając się do akcji i wysyłając SMS o treści PACZKA na numer 75 465 lub wpłacając darowiznę na konto PKO BP 22 1020 2892 0000 5802 0469 5146.

***
Anna-Moraniec1Dawanie jest fajne
Dłuższy czas obserwowałam ludzi zgromadzonych w magazynie z darami, zaangażowanych w projekt Szlachetnej paczki i prawdę mówiąc „serce mi rosło”. Ile w nich było entuzjazmu, ile radości, a przecież chcąc pomagać musieli to robić kosztem swojego wolnego czasu, który mogli inaczej spożytkować. A jednak wybrali to. Dawanie biedniejszym od siebie. Obserwując ich ja także nabrałam trochę dystansu do własnego życia i tego o co się ciągle potykam. Słuchając o problemach innych ludzi zauważyłam, że moje „wielkie problemy” wcale nie są takie straszne jak się mi wydawało. Doceniłam to co mam w życiu i zaczęłam się tym cieszyć. Zdrowiem moich najbliższych, posiadaniem pracy. I cieszę się także tym, że miałam przyjemność spotkać ludzi, o których mówi się mało: bezinteresownych, uczciwych, pełnych pozytywnych uczuć.

Anna Moraniec

OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA OLYMPUS DIGITAL CAMERA

0 0 vote
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments