Rekordzista miał 6 promili

Spartańskie warunki w izbie zatrzymań kosztują sporo – lepiej więc bawić się z umiarem, by do rachunków za sylwestrowy alkohol nie trzeba było także doliczać ubocznych kosztów jego przedawkowania. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Policyjna izba zatrzymań to mało przytulne miejsce. Niestety, w sylwestra bywa tu najwięcej “gości”.

Awanturnicy stwarzający niebezpieczeństwo dla siebie i innych oraz osoby budzące zgorszenie w miejscach publicznych to główni “klienci” tarnobrzeskiej policyjnej izby zatrzymań. Rekordzista miał 6 promili!

- To przykre, ale faktycznie okres świąt i sylwestra to czas, kiedy odnotowujemy więcej interwencji z udziałem osób nietrzeźwych – informują policjanci. – Spożywamy wtedy więcej alkoholu, często w większym gronie, a niestety, nie wszyscy potrafią się bawić.

Średnia ilość alkoholu, z jaką awanturnicy trafiają do tzw. “dołka” – pomieszczenia izby znajdują się w podziemiach komendy – mają około 2 promili. Są jednak i rekordziści. Funkcjonariusze pamiętają mężczyznę, który wydmuchał ponad 6 promili. W tym przypadku, fakt, że był w stanie użyć alkomatu, był sporym sukcesem.

Jakie warunki czekają na zatrzymanych w komendzie? – Dębowe, twarde łóżka i woda. Na żadne środki na kaca zatrzymani nie mogą jednak liczyć. Okres, na jaki zostają zamknięci, to około 24 h lub do czasu doprowadzenia osobnika do stanu trzeźwości, który trwa nieraz nieco dłużej. Koszt policyjnego “hotelu” to 100 zł.

- Może wydawać się, że to dużo, ale każdy zatrzymany jest przebadany przez lekarza. Gdy widzimy, że źle się czuje, także zjawia się lekarz. Trzeba też wziąć pod uwagę koszty związane z praniem pościeli i pracą osób, które pilnują zatrzymanych – dowiadujemy się na policji.

Rocznie w tarnobrzeskiej izbie ląduje około 500 osób. Zdecydowana większość to mężczyźni, chociaż trafiają się i kobiety. Jak zachowują się opuszczający “policyjny hotel”? Często dziękują za opiekę, ale “do widzenia” mówią niechętnie.

mrok

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.