Reprezentant Ukrainy zagra w Sieniawie

Fot. Autor

IV LIGA. Wadim Olijnycz ma za sobą występy w Dynamie Kijów oraz Prykarpattii Iwano-Frankiwsk. W najbliższym sezonie ten niespełna 20–letni ukraiński obrońca będzie reprezentował barwy sieniawskiego Sokoła.

– Miałem propozycje występów w drużynach z Warszawy oraz Rzeszowa. Najkonkretniejsi okazali się jednak działacze sieniawskiego Sokoła – mówi WADIM OLIJNYCZ.

- Gdzie uczyłeś się piłkarskiego abecadła?
- Pierwsze kroki stawiałem w Energetyku Netiszyn, gdzie trafiłem w wieku 7 lat. W klubie tym spędziłem kilka sezonów, tam też zostałem zauważony przez trenera reprezentacji Ukrainy U-16, pana Oleandra Hołubko.

- Zaliczyłeś występ w reprezentacji Ukrainy?
- I to nie jeden. W drużynie U–16 występowałem nieprzerwanie przez dwa lata, zaś reprezentacyjny debiut zaliczyłem w meczu z Holandią. Z ekipą “Pomarańczowych” zremisowaliśmy 1-1, ja zaś wszedłem na plac gry zaraz po przerwie.

- A w jakich okolicznościach trafiłeś do Dynama Kijów?
- W ubiegłym roku jeden z piłkarskich agentów zaproponował mi testy w klubie z Kijowa. Musiałem wypaść nieźle, skoro miejscowi szkoleniowcy włączyli mnie do kadry drugiej drużyny Dynama.

- W Kijowie nie zagrzałeś jednak zbyt długo miejsca…
- Na początku bieżącego roku kilku kolegów zdecydowało się na występy w jednej z polskich lig. Postanowiłem do nich dołączyć. Trafiliśmy do przemyskiej Polonii, gdzie trenowaliśmy przez kilka tygodni. Miejscowi działacze chcieli mnie zatrudnić, ale dopiero od początku nowego sezonu ligowego. Nie chciałem tracić czasu, więc wróciłem na Ukrainę, gdzie występowałem w drugoligowej Prykarpattii Iwano-Frankiwsk. W międzyczasie otrzymałem oferty z Warszawy oraz Rzeszowa. Najszybsi i zarazem najkonkretniejsi okazali się jednak działacze sieniawskiego Sokoła, którzy zaoferowali mi konkretne, i co najważniejsze, satysfakcjonujące mnie warunki.

- A jak wypadł twój debiut w barwach Sokoła?
- Podejrzewam, że nieźle, skoro nie odesłano mnie na Ukrainę. Graliśmy z trzecioligowym Orłem Przeworsk, którego pokonaliśmy 2-0. Wprawdzie w meczu tym bramki nie strzeliłem, ale mam nadzieję, że uczynię to w lidze.

Rozmawiał Henryk Majcher

Autor składa serdeczne podziękowania panu Romanowi Barabaszowi za pomoc w przeprowadzeniu wywiadu.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.