Resovia w finale!

Fot. ACH VOLLEY Lublana

PÓŁFINAŁ PUCHARU CEV. Rzeszowianie w rewanżu w Lublanie postawili kropkę nad „i”.

Siatkarze Asseco Resovii po raz drugi pokonali mistrzów Słowenii ACH Volley Lublana i w efektownym stylu awansowali do finału Pucharu CEV. Rzeszowianie na taki sukces czekali 39 lat, bowiem w 1973 roku Resovia zajęła drugie miejsce w finałowym turnieju Pucharu Europy (obezna Liga Mistrzów). Jak zapowiadają zawodnicy sam awans do ścisłego finału ich nie zadowala i zmierzają zdobyć główne trofeum.

- Już poprawiliśmy wynik z ub. sezonu i zagramy w finale – mówi Wojciech Grzyb i dodaje. – Nigdy nie miałem okazji grać w finale europejskiego pucharu i marzy mi się, żeby coś w tych rozgrywkach zdobyć. Gra w ścisłym finale to jest już coś ale na pewno nas to nie zadowala i będziemy chcieli odegrać w nim znaczącą rolę i sięgnąć po sukces – stwierdza środkowy Asseco Resovii, który w sobotnim meczu w Lublanie był jednym z najjaśniejszych punktów zespołu (na 6 punktowych zagrywek resoviaków aż 5 było autorstwa Grzyba). Resoviacy w rewanżowym pojedynku (trwał 75 minut) z mistrzem Słowenii jedynie nieco problemów mieli w secie III. Wówczas to przegrywali nawet 9:14, ale gdy po chwili w polu serwisu (przy stanie 10:14) stanął Wojciech Grzyb przewaga rywali błyskawicznie stopniała. Środkowy Asseco Resovii popisał się znakomitą serią zagrywek i głównie dzięki niemu rzeszowianie nie tylko odrobili straty, ale wyszli na prowadzenie 17-14 !. W końcówce tej partii resoviacy odzyskali inicjatywę, a ostatni punkt i upragniony awans do przypieczętował znów zagrywką Wojciech Grzyb. – Po dwóch gładko wygranych setach w których wszystko praktycznie układało się tak jakbyśmy sobie tego życzyli, w trzecim rywale postawili wszystko na jedną kartę i zaryzykowali na zagrywce – opisuje Grzyb. – Trochę mieliśmy problemy z przyjęciem i straciliśmy kilka punktów z rzędu. To była dla nas dosyć niekomfortowa sytuacja, ale na szczęście m.in. dzięki mojej zagrywce, odrobiliśmy straty i odzyskaliśmy prowadzenie. Bardzo pomógł nam również doping naszych wspaniałych kibiców – stwierdza środkowy zespołu z Rzeszowa.

Podziękowanie dla kibiców i Ljubo Travicy
W hali Tivoli, która wbrew oczekiwaniom Słoweńców świeciła pustkami (największym wydarzeniem w weekend w Słowenii były bowiem konkursy skoków narciarskich w Planicy), słychać były praktycznie tylko kibiców z Rzeszowa. Resoviacy przy dużym wsparciu swoich fanów mogli czuć się niemal jak u siebie. – Chciałbym podziękować naszym kibicom, którzy stworzyli tutaj fajną atmosferę i bardzo nam pomogli. Zwycięstwo ze Słoweńcami i awans do finału pucharu CEV dedykujemy również Ljubo Travicy (były trener zespołu z Rzeszowa obecny był na meczu w Lublanie – przyp. red)– mówił na antenie Radia Rzeszów, szkoleniowiec Asseco Resovii, Andrzej Kowal i dodaje. – Fajnie, że udało nam się znów wygrać 3-0, chociaż ten III set mógł się jeszcze różnie potoczyć, gdyby nie wspaniała postawa Wojtka Grzyba na zagrywce. Jesteśmy w finale, ale teraz musimy się już skoncentrować na pojedynku w Częstochowie, bo spodziewamy się tam trudnej przeprawy – mówi Kowal.

Słoweńcy, którzy po cichu liczyli na zwycięstwo i doprowadzenie do złotego seta zagrali na podobnym poziomie co w pierwszym pojedynku z Rzeszowie i nie byli w stanie zagrozić resoviakom. – To był nerwowy mecz z naszej strony – mówi trener ACH Volley, Igor Kolaković. – Bardzo zależało nam na tym żeby zaprezentować się z dobrej strony przed naszą publicznością, ale niestety, nerwy wzięły górę, bo swoimi błędami, zwłaszcza w III secie, ułatwiliśmy przeciwnikom zadanie i pozwoliliśmy im przejąć ponownie inicjatywę. Trzeba jednak przyznać, że Resovia była zdecydowanie lepsza w dwumeczu i zasłużenie zagra w finale – dodaje serbski trener. Grę naszego zespołu kompletował również kapitan ekipy mistrza Słowenii, Andrej Flajs. – Zagrali z nami dwa świetne spotkania i uważam, że mają duże szanse na wygranie Pucharu CEV – stwierdza Flajs.
W finałowym dwumeczu Pucharu CEV Asseco Resovia zmierzy się z Dynamem Moskwa. W pierwszym pojedynku obu drużyn wygrali Włosi 3-2, a w rewanżu Rosjanie 3-1 (22:25, 25:19, 25:19, 25:22) i o awansie rozstrzygnął złoty set, który zakończył się zwycięstwem Dynama 15:13. Pierwszy pojedynek finałowy odbędzie się 28 marca w Rzeszowie, rewanż 1 kwietnia w Moskwie.

ACH VOLLEY Lublana    0
ASSECO RESOVIA    3
(18:25, 19:25, 22:25)

ACH Volley: Vincić 4, Kovacević 9, Kamnik 2, Cebulj 12, Flajs 8, Rasic 3 oraz Fabjan (libero), Komel 2, Klobucar, Vidić.

Asseco Resovia: Tichacek, Bojić 11, Grzyb 8, Grozer 18, Achrem 9, Nowakowski 7 oraz Ignaczak (libero), Kosok.

Sędziowali: Eugen Kulhanek (Austria) i Herald Boes (Niemcy). Widzów 2200. W pierwszym meczu 3-0 dla Asseco Resovii, która awansowała do finału.

do “Resovia w finale!”

  1. paw

    sprzedam 3 bilety na finał pucharu CEV w Rzeszowie, wiecej inf na gg 2625792

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.