Resovia w “Jaskółczym gnieździe”

Resovia ma ostatnio pociechę z Roberta Tunkiewicza. Środkowy pomocnik „pasiaków” w meczu ze Zniczem Pruszków (3-1) zdobył bramkę, a w starciu z Pogonią Siedlce (2-0) asystował przy dwóch golach. – W Tarnowie postaram się być równie skuteczny – obiecał. Fot. Wit Hadło

II LIGA. Po tym meczu strata “pasiaków” do miejsc dających awans może się zmniejszyć do 5 punktów.

Po 12-letniej przerwie Resovia zagra z Unią w Tarnowie. “Jaskółki” na zwycięstwo czekają od pięciu kolejek, rzeszowianie trzy ostatnie mecze wygrali, co nie znaczy, że będzie im łatwo. To zaległy mecz drugiej wiosennej kolejki.

Jeśli “pasiakom” udałoby się zwyciężyć, ich strata do Wisły Płock i Puszczy Niepołomice zmniejszy się do 5 punktów. – Po każdej wygranej spoglądamy w tabelę, ale twardo stąpamy po ziemi. Niestety, nie wszystko od nas zależy – podkreśla Wojciech Zając, prezes piłkarskiej sekcji Resovii. Przypomina jednak, że piłkarze mają o co walczyć (godziwe premie za zwycięstwa) i że mecz z Wisłą Płock odbędzie się w Rzeszowie. – Żebyśmy przystąpili do niego z nadziejami, musimy się rozprawić wcześniej z Unią i Świtem – dodaje.

Tarnowianie mają dużo większe kłopoty kadrowe od Resovii. Od ostatniego spotkania z Puszczą (0-1) między słupkami stoi junior, bo dwaj podstawowi bramkarze są kontuzjowani. Prawdopodobnie zabraknie głównego reżysera Łukasza Kazika i najbardziej doświadczonego w zespole Rogera Radlińskiego. – Ale Unia tanio skóry nie sprzeda. Gospodarze pałają chęcią rewanżu za jesienne 1-4 w Rzeszowie – przestrzega Piotr Pietras, dziennikarz “Dziennika Polskiego”.

- Jesteśmy przygotowani na twardy bój – odpowiada Zając. – Piłkarze mają zdrowie, choć to będzie dziesiąty mecz grany w systemie sobota-środa-sobota!

Do składu Resovii wracają kapitan Dariusz Frankiewicz i skrzydłowy Dawid Kwiek.

UNIA – RESOVIA
Środa, godz. 18

tsz

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.