
II LIGA. Po sześciu meczach bez zwycięstwa i po trzech porażkach z rzędu, „pasiaki” zainkasowały wczoraj komplet punktów.
Piłkarze Resovii mogli się wreszcie cieszyć ze zwycięstwa. Po niezłym meczu pokonali przed własną publicznością Wisłę Płock, która jako zespół aspirujący do awansu, w Rzeszowie zaprezentowała się słabo. O zwycięstwie „pasiaków” przesądziła bramka zdobyta z rzutu karnego przed Dariusza Kantora.
Piłkarze Stali Sandeco Rzeszów przywieźli natomiast jeden punkt z Sokółki po bezbramkowym remisie z tamtejszym Sokołem. Nasz zespół powinien być zadowolony z jednego “oczka”, bowiem to gospodarze byli bliżsi zainkasowania całej puli.
Największą żądzą wygranej pałał wczoraj Przemysław Cecherz. Trener Świtu chciał się przypomnieć stalowowolanom, ale woli walki nie zaszczepił swoim nowym podopiecznym. „Stalowcy”, jak na gospodarzy przystało, szybko ambicjami zrównali się z nowodworzanami i z walki o punkty zrobiło się spotkanie towarzyskie. Stal zremisowąła ze świtem 0-0.
Więcej w Super Nowościach