Rewanżowa formalność

Dla rzeszowskich siatkarzy wczorajszy mecz z Lozanną był jak trening.

1/16 FINAŁU PUCHARU CEV. Spacerek Asseco Resovii w meczu z wystraszonymi Szwajcarami.

Nieco ponad godzinę trwał rewanżowy pojedynek 1/16 finału Pucharu CEV w którym Asseco Resovia pokonała szwajcarski zespół z Lozanny. Zwycięstwo ani na moment nie było zagrożone, a kibice w hali na Podpromiu zastanawiali się jak zespół z Rzeszowa mógł przegrać w pierwszym meczu dwa sety.

- Szwajcarzy zupełni inaczej grali u siebie. Tutaj wyszli bardzo wystraszeni. Najważniejsze, że wygraliśmy – mówi trener Asseco Resovii, Andrzej Kowal i dodaje. – Chcieliśmy, żeby wszyscy dziś pograli.

Resoviacy po raz 63-ci

Dla naszego zespołu wczorajszy mecz był 63 rozegranym do tej pory w europejskich pucharach i chyba jednym z najłatwiejszych w historii. Resoviacy zdawali sobie sprawę, że w pojedynku z Szwajcarami najważniejsza będzie koncentracja i podejście do meczu. Od samego początku zdecydowanie warunki gry dyktowali gospodarze, którzy zaczęli spotkanie w mocno przemeblowanym składzie. Przez długi czas I seta rywale z Lozanny sprawiali wrażenie mocno zagubionych i gdyby nie punkty podarowane przez resoviaków (błędy własne) nie “wyszliby nawet z dziesięciu”. W kolejnych dwóch setach obraz gry niewiele się zmienił. Rywale w żadnym elemencie nie byli w stanie zagrozić resoviakom, którzy spokojnie punktowali.

Rozgrzewka przed Częstochową

– Dla nich to było zupełnie coś nowego, gra w takiej hali i przy tak dużej publiczności – to wyraźnie ich stremowało. Pewnie po takim meczu pojawią się pytania, jak mogliśmy z nimi przegrać w Szwajcarii dwa sety, ale u siebie zagrali zupełnie inaczej – mówi rozgrywający Asseco Resovii, Maciej Dobrowolski i dodaje. – Mam nadzieję, że była to dla nas dobra rozgrzewka przed poniedziałkowym meczem z Częstochową. Bardzo chcielibyśmy przed tą miesięczna przerwą w rozgrywkach na wyjazd reprezentacji na Puchar Świata, zdobyć jeszcze sześć punktów (mecze z Częstochową i Warszawą – przyp. red.).

ASSECO RESOVIA    3
LOZANNA UC    0
(25:15, 25:17, 25:14)
RESOVIA: Achrem 6 , Grzyb 8, Dobrowolski 2, Bojić 15, Perłowski 8, Gontariu 10 oraz Ignaczak (libero), Grozer 4, Tichacek.
LOZANNA: Wiącek 2, Buschi 1, Waryński, Stewart 6, Schalcher 5, Romero 8 oraz Reyes (libero), Kouider, Grun, Tomasetti.
Sędziowali Alexander Pavlov (Rosja) i Serhiy Hulka (Ukraina). Widzów 3900.
W pierwszym meczu: 3-2. Awans Asseco Resovii. W kolejnej rundzie (1/8 finału) zespół z Rzeszowa zmierzy się z wygranym z pary Draisma Dynamo Apeldoorn (Holandia) -  Mladost Marina Kastela (Chorwacja). Pierwsze spotkanie 3-0 wygrali Holendrzy. Wczorajszy rewanż zakończył się po zamknięciu gazety.

Rafał Myśliwiec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.