Rewolta w Internecie

Fot. Wit Hadło

KRAJ, PODKARPACIE. Nie ustają ataki hakerów na rządowe witryny.

- Państwo polskie w sieci nie istnieje – oznajmił na jednym z forów anonimowy Internauta. Protest przeciwko porozumieniu ACTA mającemu przeciwdziałać internetowemu piractwu, a w rzeczywistości grożącemu cenzurą w wirtualnym świecie narasta. Po zmasowanym ataku hakerów na rządowe strony w nocy z soboty na niedzielę, wczoraj również doszło do blokad niektórych witryn.

Wczoraj przez cały dzień po wpisaniu w googlach słowa “premier” pojawiał się link kancelarii prezesa rady ministrów z dopiskiem: “Premier Donald Tusk jest złym człowiekiem! Nie ma się co rozpisywać. Internetu nam cenzurować nie będziecie. Praw człowieka nie odbierzecie!”.

Mimo, że grupa Anonymous, która w weekend sparaliżowała witryny m.in. rządu, prezydenta, Sejmu , PSL, nawet córki premiera Donalda Tuska, zapowiedziała przerwanie ataków, uaktywniły się inne grupy. Rano niedostępne były m.in. strony Komendy Głównej Policji, Centralnego Biura Śledczego, z problemami funkcjonowała strona sejmowa. Na portalach społecznościowych rosła zaś liczba osób popierających działania hakerów.

Opozycja wykorzystała zamieszanie do ataków na rząd. Ruch Palikota, SLD, PiS jednym głosem twierdziły, że należy wstrzymać się z podpisaniem porozumienia ACTA. Minister Michał Boni zaczął bić się w piersi i przepraszać za brak konsultacji w tej sprawie. Wczoraj popołudniu w siedzibie premiera rozpoczęło się spotkanie, gdzie dyskutowano nad sposobami rozwiązania tej kryzysowej sytuacji. Tymczasem w wielu miastach na wtorek i środę zapowiedziano już manifestacje przeciwko porozumieniu. Jego podpisanie ma się się odbyć 26 stycznia w Tokio.

Szymon Jakubowski

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.