Rodzice nie chcą posłać dzieci do szkoły

Fot. ratujmaluchy.pl

KRAJ. Od września przyszłego roku, do pierwszych klas mają iść wszystkie sześciolatki. – Nasze dzieci mają być skazane na stres i zbyt trudną podstawę programową – mówi rozżaleni rodzice.

Grupa rodziców skupiona wokół Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców, złożyła w sejmie obywatelski projekt ustawy, który m in: pozwala pozostać sześciolatkom w zerówkach, znosi obowiązek dla pięciolatków, zapewnia państwowe pieniądze na przedszkola i znosi łatwą ścieżkę likwidacji szkół.

- W akcję włączają się rodzice  za całej Polski, bo wszyscy jesteśmy przerażeni zarówno wizją nieprzygotowanych szkół dla tak małych dzieci, jak i samych dzieci, bo skoro badania wskazują,  że przeważająca  większość dzieci osiąga gotowość szkolną w siódmym roku życia, to nie da się tego procesu przyspieszyć jedną ustawą – mówi Krystyna Bula prowadząca akcję „Ratuj Maluchy”.

- To perspektywa ciasnych świetlic i  braku właściwej opieki, bo jeśli do świetlicy trafia jednocześnie 30-50 dzieci - to kto zapewni  właściwe bezpieczeństwo? To są wspólne toalety ze znacznie starszymi dziećmi, obiady we wspólnych stołówkach, gdzie sześciolatek ma małe szanse, że  zdąży zjeść obiad na przerwie, bo wiadomo, że najpierw wepchną się szóstoklasiści – dodaje Bula.

To tylko kilka tematów, których boją się rodzice protestujący przeciw ustawie.

Aby akcja się powiodła potrzeba 100 tys. odręcznych podpisów, do końca roku szkolnego. Więcej na ten temat można znaleźć na stronie internetowej www.rzecznikrodzicow.pl lub www.ratujmaluchy.pl

łuk

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.