Rodzice: – Nie oszczędzajcie kosztem naszych dzieci!

Tłumy mieszkańców przybyły do raniżowskiego urzędu, aby bronić szkół. Fot. Autor

RANIŻÓW. Na ostatniej sesji Rady Gminy mieszkańcy “odwiedzili” lokalną władzę.

Tłumy mieszkańców przybyły do raniżowskiego urzędu, aby bronić szkół. Ich “wizytę” sprowokował wójt Daniel Fila, który chciałby zreorganizować oświatę, by – jak twierdzi – ratować gminny budżet. Wójt przedstawia kilka wariantów, które jednak za każdym razem wiążą się z cięciami w szkołach i zwolnieniami nauczycieli. – Wójt chce oszczędzać na naszych dzieciach? Niech zacznie od siebie! – wkurzali się mieszkańcy.

Emocje w raniżowskim urzędzie sięgały zenitu, choć wójt Daniel Fila robił, co mógł, by przedstawić racjonalne powody konieczności reformy systemu gminnej oświaty.

Wójt Fila: – To wina chorego państwa
- W ciągu ostatnich pięciu lat liczba uczniów w naszej gminie spadła o 250 osób. W ślad za tym zmniejszyła się również subwencja oświatowa. Tymczasem liczba nauczycieli właściwie się nie zmieniała – wyliczał. – To wina chorego państwa, które zmusza samorządy do wypłacania nauczycielom wysokich pensji, nie dając na to pieniędzy – grzmiał wójt.

-  Mój poprzednik na stanowisku wójta co roku powtarzał, że z reformą oświaty w gminie trzeba poczekać – wspominał Fila. – I tak to się kręciło. Dziś jesteśmy postawieni pod ścianą. Realny budżet naszej gminy wynosi 20 mln zł. Gdybyśmy chcieli spełnić wszystkie oczekiwania oświaty, musielibyśmy wydać ponad 9 mln zł. A co z innymi wydatkami?
Radny Pruś: – Za te pieniądze miałbym chodnik ze złota

Wójt przedstawił kilka wariantów cięć w oświacie, które jednak za każdym razem wiążą się z cięciami w szkołach i zwolnieniami nauczycieli. – Zmiany w oświacie są potrzebne, ale należało je wprowadzać w momencie, kiedy pan Fila został wójtem – mówił radny Karol Ozga. – Zamiast tego “postawiono” na kosztowną rozbudowę administracji, pan wójt dostał też ok. 2 tys. zł podwyżki. Nic dziwnego że teraz jesteśmy postawieni pod ścianą.

Potrzebę cięć w oświacie akcentował radny Edward Pruś. – Było to politycznie odkładane, radni nigdy nie wystąpili przeciwko nauczycielom i rodzicom, bo wiadomo – to nasze dzieci. Stąd od lat dokładamy do subwencji, która przecież powinna w stu procentach pokrywać pensje nauczycieli. W tym roku dokładamy ponad 3 mln zł. Za te pieniądze, to w Woli Raniżowskiej chodziłbym kostką ze złotych płyt! A tak, to w ogóle chodnika nie mam!

***
Cięcia w oświacie w Raniżowie odwlekano latami, dziś wójt stoi pod ścianą i musi coś zrobić, bo całkowicie utopi gminę w długach. Tu pełna zgoda. Tylko niech najpierw zacznie szukać oszczędności u siebie, w Urzędzie Gminy i podległych mu agendach.

Paweł Galek

do “Rodzice: – Nie oszczędzajcie kosztem naszych dzieci!”

  1. leon

    Problem szkół to jest w całej Polsce a rząd zrzuca odpowiedzialność na samorzady.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.