Rodzice płacą za… bezpłatne szczepionki

Rodzice chcąc uchronić dzieci przed wielokrotnym kłuciem płacą za szczepionki skojarzone, wyręczając państwo z jego obowiązku. Fot. Wojciech Preisner

PODKARPACIE. Nowoczesne szczepionki powinny być bezpłatne dla wszystkich dzieci – apelują pediatrzy.

Firmy farmaceutyczne tylko na szczepieniach dla dzieci do pierwszego roku życia zarabiają ponad 200 mln zł rocznie. Połowa z tych pieniędzy pochodzi z budżetu Ministerstwa Zdrowia. Reszta idzie z kieszeni rodziców. A nie powinna, bo dzieciom należą się bezpłatne szczepienia.

- Zawsze kupuję szczepionkę skojarzoną “takie trzy w jednym”, żeby oszczędzić córeczce bólu przy trzech kłuciach. Doradził mi tak zresztą pediatra, który się nią opiekuję mówiąc, że skojarzone są też bezpieczniejsze – mówi Katarzyna M. z Rzeszowa.

Według badań robi tak blisko dwie trzecie rodziców mimo, że ich tańsze pojedyncze odpowiedniki są dostępne bezpłatnie. Cena jednej dawki waha się od 120 do 200 zł. Rocznie należy podać trzy dawki. Dzięki temu jednak budżet oszczędza rocznie kilkadziesiąt milionów złotych, bo rodzice za lepsze szczepionki płacą z własnej kieszeni. 10 proc. rodziców kupuje dodatkowo szczepionkę na pneumokoki, której koszt wynosi około 300 zł. Kolejne kilka procent decyduje się na płatne szczepionki przeciw meningokokom, ospie wietrznej oraz rotawirusowi. Koszt każdej wynosi 200 – 300 zł. Dzięki takiemu zachowaniu rodziców (wyręczają ministerstwo w zakupie obowiązkowych szczepień) budżet oszczędza nawet kilkadziesiąt milionów rocznie. Tym bardziej że, jak wynika z danych Głównego Inspektoratu Sanitarnego, w Polsce szczepi się prawie cała populacja dzieci (95 proc.).

Zmienić pojedyncze na skojarzone

Środowisko pediatrów apeluje, aby zmienić tę sytuację i wprowadzić do kalendarza szczepień refundowanych te lepsze, za które obecnie płacą rodzice z własnej kieszeni. Według nich refundowana dziś niskoskojarzona szczepionka przeciwko błonicy, tężcowi i krztuścowi jest bardziej reaktogenna. Może wywoływać niepożądane odczyny pięciokrotnie częściej niż szczepionka skojarzona. Pediatrzy apelują także o to, by jak najszybciej wprowadzić bezpłatną szczepionką przeciw pneumokokom dla wszystkich niemowląt. – Pneumokoki są jedną z głównych przyczyn groźnych powikłań przy infekcjach wirusowych. Także tych śmiertelnych – mówi d. n. med. Józef Rusin, konsultant wojewódzki ds. pediatrii.

Anna Moraniec

do “Rodzice płacą za… bezpłatne szczepionki”

  1. xyz

    Lepsze dodatkowe ukłucie czy większe obciążenie małego organizmu dziecka dodatkową ilością wirusów i większe z tym związane ryzyko?

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.