Rogatki na przejeździe będą zamykane

Przedstawiciel Zakładu Linii Kolejowych zapewnia, że zrobi wszystko żeby kierowcy mogli bezpiecznie przejeżdżać przez przejazd kolejowy w Miłocinie. Fot. Wojciech Preisner

RZESZÓW. Dyrekcja Zakładu Linii Kolejowych zapewnia, że dla nich bezpieczeństwo kierowców to priorytet

- Czy musi aż dojść do śmiertelnego wypadku żeby ktoś naprawił czujniki zamykające rogatki? – pyta zdenerwowany pan Stanisław, często przejeżdżający przez przejazd kolejowy w Miłocinie. – Gdy jedzie np. drezyna, to rogatki nie są opuszczone i samochód może zderzyć się z takim szynowym pojazdem. Do tragedii wtedy już tylko krok.

Nasz Czytelnik kilkakrotnie był świadkiem, gdy do wspomnianego przejazdu zbliżała się drezyna, a czerwone światła nie były włączone (w takim przypadku powinny pulsować informując kierowców o zbliżającym się  pojeździe szynowym). Rogatki zamykane są natomiast, gdy jedzie szynobus  lub lokomotywa choćby z jednym wagonem.

Po zgłoszeniu tego problemu, dyrekcja Zakładu Linii Kolejowych wysłała pracowników, którzy na miejscu sprawdzili sygnalizację świetlną i rogatki na przejeździe kolejowym w Miłocinie.

- Dotąd nie mieliśmy sygnału na ten temat. To dla nas jednak priorytet, bo bezpieczeństwo kierowców jest ważne – poinformował Mieczysław Borowiec, dyrektor Zakładu Linii Kolejowych w Rzeszowie. – Jeżeli byłyby jakieś usterki i kierowca prowadzący drezynę zauważyłby, że rogatka nie została opuszczona, to jego obowiązkiem jest zmniejszenie prędkości do 20 kilometrów. Musi też poinformować o tym przez  radiotelefon dyżurnego ruchu. Dyżurny zaś musiałby jak najszybciej zamknąć rampę na przejeździe.

Zadbamy o to żeby rogatki były zamykane na czas i zanim dojedzie do przejazdu drezyna, czy inny pojazd szynowy.

Mariusz Andres

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.