Rolnicy muszą zwrócić pieniądze Komisji Europejskiej

Ponad tysiąc rolników z naszego regionu, a może i więcej, będzie musiało oddać do kasy Komisji Europejskiej pieniądze z dotacji, bo otrzymali zbyt duże wsparcie. Fot. Wojciech Preisner

PODKARPACIE. Ponad 1 procent gospodarzy z naszego regionu zadeklarowało większą powierzchnię upraw i pobierali zawyżone unijne dotacje

Według wstępnych danych, ponad tysiąc podkarpackich rolników będzie zmuszonych oddać do kasy Komisji Europejskiej pieniądze wypłacane jako unijne dotacje za powierzchnie upraw. Takich gospodarzy może być nawet więcej (od 2 do 3 tysięcy). Dotyczy to tych rolników, którzy deklarowali większe areały upraw niż w rzeczywistości.

W skali kraju 15 tys. rolników wzięło  w latach 2009-2010 zbyt duże wsparcie z Unii za użytkowane areały. Od 9 lat 120 tysięcy rolników z Podkarpacia dostaje dofinansowanie z Unii Europejskiej w postaci dotacji za konkretną powierzchnię upraw. Urzędnicy Oddziału Regionalnego Agenci Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa są w trakcie weryfikacji wielkości pól, które zgłosili rolnicy. Tylko ponad 1 procent (lub po zakończeniu weryfikacji może się okazać, że niecałe 3 proc.) rolników z naszego regionu, otrzymujących wsparcie z UE, będzie musiało oddać nadwyżki finansowe jaki otrzymali.

Rolnicy są zobowiązani do końca czerwca dobrowolnie zwrócić zawyżone dotacje. Jeżeli tego nie zrobią, to przyjdzie do nich windykator. Gdy właściciel gospodarstwa pobrał do 100 euro za dużo, to nie musi oddawać Brukseli tych pieniędzy. Jednak, gdy różnica ta przekracza 100 euro, to musi to zrobić. Rolnicy mogą się jednak odwołać do sądu, gdy nie zgadzają się  z decyzją o zwrocie dotacji.

- Każdy rolnik starający się o unijne środki we wniosku musi zadeklarować powierzchnię użytkowanej działki – na tej podstawie obliczana jest wysokość dotacji – poinformował Marek Owsiany, wicedyrektor OR ARiMR. – Problem pojawia się, gdy rolnik zgłasza większy teren niż ten, który widnieje w ewidencji Agencji Restrukturyzacji. Gospodarze nie zgłaszają bowiem zmian, jakie wprowadzają w swoich gruntach, jak np. budowa domu, czy zmniejszenie działki, bo zmieniły się granice lasu.

***
 Mimo że system ewidencji działek rolnych działa od 2005 roku, to jednak do końca 2010 r. nie był wykorzystywany do weryfikowania decyzji o przyznaniu dotacji. Wystawiano je warunkowo, na podstawie deklaracji rolników. ARiMR tłumaczy, że po prostu nie działał wtedy tak, jak powinien – dane o powierzchniach gruntów pozyskiwały dla agencji zewnętrzne firmy, które nie zawsze na czas wywiązywały się ze swoich obowiązków. Znów więc okazuje się, że urzędnicy zawalili, bo system ewidencji nie był dopracowany, a konsekwencje ponoszą rolnicy, którzy muszą zwrócić do kasy UE wypłacone im pieniądze.

Mariusz Andres

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.