Rośnie liczba przeszczepów nerek od żywych dawców

Pani Kasia była jednym z pierwszych żywych dawców nerki na Podkarpaciu. Dzięki niej jej mąż Piotr uniknął wyniszczających organizm, ale koniecznych dla życia dializ. Na zdjęciu z doktorem Wacławem Bentkowskim, wielkim orędownikiem tego typu przeszczepów. Fot. Anna Moraniec
Pani Kasia była jednym z pierwszych żywych dawców nerki na Podkarpaciu. Dzięki niej jej mąż Piotr uniknął wyniszczających organizm, ale koniecznych dla życia dializ. Na zdjęciu z doktorem Wacławem Bentkowskim, wielkim orędownikiem tego typu przeszczepów. Fot. Anna Moraniec

RZESZÓW. Brat oddaje nerkę bratu, żona mężowi, ojciec synowi, a wujek siostrzeńcowi. W rzeszowskim oddziale nefrologii kwalifikowanych do transplantacji jest 25 proc. dializowanych.

Na 105 dializowanych pacjentów aż 25 procent kwalifikujemy do przeszczepu, to bardzo dużo. Obecnie dziesięciu pacjentów jest na liście aktywnej, a 16 w trakcie procesu kwalifikacyjnego. W ostatnim czasie mieliśmy cztery przeszczepy od żywych dawców: brat oddał nerkę bratu, żona mężowi, wujek siostrzeńcowi i ojciec synowi. Byliśmy też w trakcie realizacji pobrania od córki dla ojca (70-latka), ale w międzyczasie znaleziono dla niego nerkę od zmarłego – mówi Wacław Bentkowski, ordynator klinicznego oddziału nefrologii w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie.

Z danych Centrum Organizacyjno-Koordynacyjnego ds. Transplantacji „Poltransplant” wynika, że w skali kraju w 2014 r. wykonano 85 przeszczepów od żywych dawców. W 2013 r. 75 takich transplantacji, a w 2012 r. – 65.

Na przeszczep czeka się czasem miesiącami
Czas oczekiwania na zabieg jest dość długi, nawet 20 miesięcy. – Mieliśmy jednak przypadek, że nasz 70-letni pacjent rano został zakwalifikowany, a już wieczorem pojechał na przeszczep – mówi doktor Bentkowski.

Żywym dawcą nerki może zostać krewny w linii prostej (dziadkowie, rodzice, dzieci, wnuki) oraz rodzeństwo, osoba przysposobiona, małżonek. Pozostali chętni (dalsza rodzina, przyjaciele) muszą uzyskać zgodę sądu rejonowego właściwego ze względu na miejsce zamieszkania lub pobytu dawcy na pobranie narządu. Zgodę na przeszczep wyraża też komisja etyczna. Potencjalny dawca musi być osobą zdrową na ciele i umyśle.

Mimo wzrostu transplantacji od żywych dawców, odsetek tych zabiegów w naszym kraju jest wciąż nikły. Przypada na nie zaledwie 5 proc. wszystkich przeszczepów. W innych krajach jest ich znacznie więcej. W USA i większości państw Unii Europejskiej od żywych dawców przeszczepia się nawet więcej nerek niż od zmarłych.

Jest lepiej, ale nadal dużo osób nie dożywa zabiegu
W 2014 r. przeszczepiono w Polsce 1616 narządów wewnętrznych, w tym 1046 nerek. Na drugim miejscu są przeszczepy wątroby – w 2014 r. wszczepiono 336 tych organów. Na kolejnych miejscach są transplantacje serca, nerki wraz z trzustką oraz płuca. Na podobnym poziomie utrzymuje się wciąż liczba chorych oczekujących na przeszczep.

Według danych Poltransplantu, na koniec 2014 r. było zgłoszonych 1538 pacjentów. Najwięcej z nich, bo aż 921, oczekiwało na transplantację nerki; ponad 350 osób czeka na nowe serce.

Stale i to znacząco zwiększa się natomiast liczba potencjalnych niespokrewnionych dawców szpiku kostnego i krwi pępowinowej. W Centralnym Rejestrze Niespokrewnionych Potencjalnych Dawców Szpiku i Krwi Pępowinowej na koniec 2014 r. było zgłoszonych ponad 768 tys. takich osób (w 2013 r. było ich około 540 tys., a w 2012 r. – prawie 124 tys.)

Anna Moraniec

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
JANEK Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
JANEK
Gość
JANEK

Jak najbardziej powinniśmy o tym mówić, by coraz więcej Polaków wyrażało zgodę na przeszczepy. Zapraszam na http://1000-lecia_rzeszow.forumoteka.pl