Rośnie liczba zabitych na pasach

W 2018 r. w 3978 wypadkach na przejściach dla pieszych zginęło 285 osób. Fot. Archiwum policja

Zbadano zachowania pieszych i kierowców. Wyniki zaskakują.

85 proc. kierowców przy dopuszczalnej  prędkości 50 km/h nie zwalnia przed przejściem dla pieszych.  Poza obszarem zabudowanym, gdy ograniczenie wynosi 70 km/h, nie robi tego aż 90 proc. W efekcie z roku na rok wzrasta liczba zabitych na pasach pieszych. W przeliczeniu na milion mieszkańców, to jeden z najgorszych wyników w UE.

W ostatni piątek, ministerstwo umieściło raport na stronie Krajowej Rady Bezpieczeństwa Drogowego raport: „Badanie zachowań pieszych i relacji pieszy-kierowca wrzesień-grudzień 2018”.  Analizę przeprowadził Instytut Transportu Samochodowego w czterech województwach – w miastach i małych miejscowościach oraz na pozamiejskich odcinkach dróg z limitem prędkości 70 km/h. Badania terenowe obejmujące 7 tys. pieszych i ponad 32 tys. pojazdów uzupełniono o 800 ankiet z kierowcami i pieszymi. Wyniki nie napawają optymizmem.

Od trzech lat rośnie liczba osób ginących na przejściach. W ubiegłym roku na przejściach dla pieszych zginęło 285 osób. Rok wcześniej 267. W przeliczeniu na milion mieszkańców, to jeden z najgorszych wyników w UE.

Co jest przyczyną takich wyników. Odpowiedź jest prosta: prędkość. „Pomiary terenowe prędkości pojazdów wykazały, że w obszarach o dopuszczalnej prędkości 50 km/h, czyli w obszarach zlokalizowanych w miastach i małych miejscowościach, ok. 85 proc. zbadanych kierowców przekracza dozwoloną prędkość, a poza obszarami zabudowanymi o dopuszczalnej prędkości 70 km/h, aż 90 proc. zbadanych kierowców przekracza dozwolony limit prędkości”– czytamy w raporcie. Warto dodać, że pieszy, ma nawet 50 procent szans na przeżycie starcia z samochodem jadącym 50 km/h. Zwiększenie tej prędkości tylko o 20 km/h zmniejsza je praktycznie do zera.

Ciekawe natomiast są wnioski dotyczące zachowań pieszych, które nie potwierdzają mitu pieszych ze słuchawkami na uszach albo zapatrzonych w telefony. -”Nie stwierdzono znacznych problemów związanych z nieprawidłowymi zachowaniami pieszych. Co prawda 7 proc. zbadanych pieszych przekraczało jezdnię na czerwonym świetle, ale takie zachowanie w większości przypadków wystąpiło przy bardzo niesprzyjających warunkach dla pieszych, np. przy długim czasie oczekiwania na zielone światło przy jednoczesnym braku pojazdów. Nieznaczna grupa pieszych rozmawiała przez telefony komórkowe (5 proc.), pisała wiadomości tekstowe (1 proc.) czy słuchała muzyki (1 proc.). Przechodzenie w miejscach niedozwolonych (8 proc.) występowało przede wszystkim na ulicach osiedlowych o małych natężeniach ruchu pojazdów” – dowiadujemy się.

Piesi znacznie częściej niż przed czterema laty zgłaszają, iż czas oczekiwania na przejście przez pasy jest za długi. W dużych miastach odsetek tak odpowiadających pieszych wzrósł z 15 proc. w 2015 r. do 53 proc. w roku ubiegłym. W małych miejscowościach i obszarze niezabudowanym wcześniej za długi czas oczekiwania sygnalizowało 20 proc. badanych, w ubiegłym roku już 40 proc. Warto też zauważyć, że coraz więcej pieszych, zauważaj niebezpieczne zachowania kierowców. W dużych miastach odsetek zgłaszających ten problem pieszych wzrósł ponad trzykrotnie.

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Mieszkaniec Rzeszowaemigrant na stalehijenamarek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Mieszkaniec Rzeszowa
Gość
Mieszkaniec Rzeszowa

Te raporty są na tyle są wiarygodne jak ten kiedy pisano , że wprowadzenie dziennych świateł zmniejszy ilość wypadków . Ciekawy jestem co za mądrala na przebudowanej ul. Podkarpackiej, gdzie dozwolona prędkość wynosi 70 km na godz , przed każdym przejściem wprowadził 50 a za przejściem 70 . Jak uważają , że 70 jest za duża prędkość to wprowadzić 50 i wtedy miało by to sens. Ciekawy jestem , czy ten mądrala jechał kiedyś samochodem i zachowywał się tak jak nakazują znaki: 70 przed przejściem , na przejściu wyhamowanie do 50 a za przejściem znowu 70 . Totalna paranoja.

emigrant na stale
Gość
emigrant na stale

Polska to kraj SMIERCI na drogach.

Wariatkowo gdzie bandy idiotow poluja wzajemnie jeden na drugiego !

Jak to dobrze mieszkac na zachodzie bo na drogach jak ide lub jade, to wypadek jest wypadkiem a nie POLOWANIEM na drugiego czlowieka.

hijena
Gość
hijena

z moich obserwacji wynika ,że sprawcami kolizji na pasach ,są najczęsciej furmani na egzotycznych powiatowych blachach,kierujący z obłędem w oczach ,kurczowo trzymający się kierownicy i z rozwianymi wlosami

marek
Gość
marek

„Odpowiedź jest prosta: prędkość” – a gdzie poparcie tej tezy? Stwierdzacie tylko że kierujący ją przekraczają, gdzie dowody że to było przyczyną większości wypadków na pasach? Może jednak przyczyną była ta magiczna „Nieznaczna grupa pieszych” która „rozmawiała przez telefony komórkowe (5 proc.), pisała wiadomości tekstowe (1 proc.) czy słuchała muzyki (1 proc.).” a także „Przechodzenie w miejscach niedozwolonych (8 proc.)”?