Rotawirusy najgroźniejsze dla małych dzieci

Biegunka u dzieci do 3 roku życia najczęściej kończy się w szpitalu, bo odwodniony maluch wymaga dożylnego nawodnienia. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Aura w tym roku sprzyja wirusom, więc szpitalne łóżka zapełniły się maluchami.

- O tej porze roku biegunki rotawirusowe to normalne zjawisko, ich szczyt przypada na luty-marzec więc prawdziwy sezon na nie dopiero przed nami – mówi dr hab. n. med. Bartosz Korczowski, ordynator klinicznego oddziału dziecięcego w Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie. – Choroba jest bardzo zaraźliwa, przenoszona i drogą kropelkową, i przez dotyk. Często dzieci zarażają się jedno od drugiego już w szpitalu, od malucha leżącego na tej samej sali.

Podobnie przepełniony jest odział dziecięcy w Szpitalu Miejskim w Rzeszowie. Do sal, na których zwykle przebywa jedno, dwoje dzieci dostawiane są dodatkowe łóżeczka.

Najbardziej zagrożone są maluchy
Zakażenie rotawirusem najbardziej groźne jest dla dzieci do trzeciego roku życia, u nich gorączka, biegunka i wymioty – objawy rotawirusa bardzo często kończą się szpitalem, bo maluch bardzo szybko odwadnia się i dochodzi do zaburzenia elektrolitów. Konieczne jest wtedy nawadnianie dożylne, przeprowadzane w szpitalu. Odwodnienie jest stanem zagrożenia życia, dlatego trzeba szybko reagować na takie objawy jak biegunka i wymioty. Zawsze też warto skonsultować się z lekarzem. Często chorobie towarzyszą objawy infekcji górnych dróg oddechowych.

Anna Moraniec

do “Rotawirusy najgroźniejsze dla małych dzieci”

  1. Jakub

    Warto wspomnieć, że obecne na rynku szczepionki nie chronią przed wszystkimi szczepami tego wirusa. Ten szczep, który skutkuje wizytą w szpitalu nie jest ujęty w szczepionce. Przydałoby się przytoczyć jakieś dane procentowe, jak często zakażenie kończy się wizytą w szpitalu. Ja twierdzę, że to jeden na dwa tysiące przypadków (0.5%), ale jako że w artykule nie ma żadnych badań przytoczonych to słowo kontra słowo.

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.