Rowerzyści zirytowani. Zagrodzono dziką ścieżkę przy Wisłoku

Przez wiele lat rowerzyści chętnie korzystali z dzikiego skrótu nad Wisłokiem. Fot. Wit Hadło

Od kilku dni rowerzyści w Rzeszowie denerwują się, że zagrodzona została dzika ścieżka po wschodniej stronie Wisłoka, prowadząca od mostu Zamkowego do kładki w rejonie bulwarów. Wydeptaną drogą od lat poruszały się tłumy rzeszowian. „Teraz to już tylko wspomnienie.”

W ubiegłym tygodniu Rada Miasta Rzeszowa zgodziła się na zagospodarowanie prawego brzegu Wisłoka i „ochronę” tamtejszych terenów zielonych. Przepisy nie zawsze jednak idą w parze z aktualną rzeczywistością i w rejonie mostu Zamkowego, po jego południowej stronie, realizowane będą dwie duże inwestycje budowlane. – Pierwszy budynek mieszkalno-usługowy powstanie bliżej ul. Podwisłocze i ma składać się z dwóch poziomów: 15- i 17- kondygnacyjnych. Drugi budynek ma liczyć 18 kondygnacji – mówi Artur Gernand z biura prasowego UM Rzeszowa. Jak słyszymy, wydano już nawet pozwolenia na budowę, a na początku ubiegłego tygodnia teren zagrodzono.
Sporą irytację wywołało zagrodzenie wjazdu na dziką ścieżkę rowerową po wschodniej stronie Wisłoka, która prowadzi od mostu Zamkowego do kładki w rejonie bulwarów. Mowa o drodze, którą od lat poruszały się całe masy rowerzystów czy pieszych. – To świetny skrót nadrzeczny, który wpisał się w historię terenów nad Wisłokiem. To przykre, że dziś nie można już z niego skorzystać – mówi pan Rafał, mieszkaniec Rzeszowa. Zgodnie z przepisami, deweloper miał prawo zagrodzić teren, który do niego należy. Mieszkańców boli fakt, że miasto wcześniej nie zabezpieczyło obszaru.

„Porozmawiajmy z deweloperem”

Próbowaliśmy skontaktować się z firmą, która przymierza się do inwestycji w rejonie mostu Zamkowego, lecz jeszcze w ubiegłym tygodniu usłyszeliśmy, że nie udziela ona komentarza. O opinię na temat dzikiej ścieżki poprosiliśmy Daniel Kunysza, radnego i szefa stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl. – Społecznie ten surowy odcinek jest potrzebny, dlatego trzeba podjąć rozmowy z deweloperem, osiągnąć kompromis, może zamienić się działkami i stworzyć ścieżkę rowerową w tym miejscu. Myślę, że dla wszystkich stron porozumienie byłoby dobrą opcją, a ścieżka rowerowa przy nowych blokach zapewni okolicy sporą jakość – wskazuje Kunysz.
Jak słyszymy, środowisko rowerowe w Rzeszowie od dawna apelowało do miasta o budowę ścieżki rowerowej przy wschodnim brzegu rzeki. – Jestem zawiedziony sytuacją, że niewiele udało się w tym zakresie zrobić – mówi dziś Kunysz. Do sprawy wrócimy.

Kamil Lech

4.8 32 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
29 komentarzy
Newest
Oldest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Dtrt
Dtrt
1 miesiąc temu

Kilku rowerzystów chce zabrac czyjas wlasnosc. Ciekawe czy swoj rower daliby komuś darmo do użytkowania u naprawiali go darmo. Zresztą ty h rowerów ów jest kilkunastu dziennie na tej ścieżce. Wiem bo często tamtędy chodzę.

Mieszkaniec
Mieszkaniec
1 miesiąc temu
Reply to  Dtrt

Czyli chodzisz po cudzej własności. Jak Ci nie wstyd.

Byłe WSI
Byłe WSI
1 miesiąc temu

Wieśniak z hardbexu co ma młodą kochankę w blokowisku na Kopisto .Na połowę tych idiotów są kwity

Last edited 1 miesiąc temu by Byłe WSI
Bolo
Bolo
1 miesiąc temu

Niech opozycja znajdzie kandydata który zrobi nową małą sycylię

KLIK
KLIK
1 miesiąc temu

To zagęszczenie betonem brzegów Wisłoka to skandal. ” Wizjoner z koziej Wulki” pozwolił betonować Rzeszów, ciekaw ile jeszcze obiecanek się dopełni do wyboru nowego prezydenta WAŻNE !! ZASTĘPCY PREZYDENTA ZOSTALI ZATRUDNIENI W przechowalni w MPWiKu . Ciekaw jestem ile nam podrożeje woda i ścieki
po opłaceniu niedojdów z ratusza.

ROMAN
ROMAN
1 miesiąc temu
Reply to  KLIK

Może tak źle nie będzie z tymi Niedojdami –
bo jak by tak całe miasto o tej samej godzinie te spłuczki od sraczy uruchomiło to by powstał taki cug tej wody że by popłynęli do Bałtyku co?

Job twoja mać
Job twoja mać
1 miesiąc temu
Reply to  KLIK

W przechowalni jest niejaki krasomówca Kaminski ,buduje szalas na ul piaskowej

rzeszowianin
rzeszowianin
1 miesiąc temu

rowery.rzeszow no litości, przecież to banda dużych dzieci, jak można na poważnie brać ich wymysły?

elo
elo
1 miesiąc temu

Standard :) Pedalarze prześcigają się w pomysłach jak dysponować nie swoją właśnością :D

Mieszkaniec
Mieszkaniec
1 miesiąc temu
Reply to  elo

Taka sama własność ich, jak i Twoja.

elo
elo
1 miesiąc temu
Reply to  Mieszkaniec

Dokładnie :) Z tą różnicą, że ja nie mam do nikogo żalu o nic i nie prześcigam się w pomysłach jak tą własnością dysponować :) Pedalarzom marzy się z kolei zamiana działek :) Ta druga działka to własność pedalarzy? (pytanie retoryczne)

Bartosz
Bartosz
1 miesiąc temu

Rzeszów stolica betonu!!!

he he he
he he he
1 miesiąc temu

Potrafi murzyn w Afryce postawic szlaban na drodze publicznej i zbierac myto od kazdego ? POTRAFI.
Polska obecnie niczym sie nie rozni od AFRYKANI !!!

ROMAN
ROMAN
1 miesiąc temu
Reply to  he he he

No nie ja widzę że jeszcze nam trochę brakuje ;
Palmy miały być na 3-go Mają w donicach ni ma.
No małpiszony może są ale ni ma ZOO – a miało być ; 0!

RED
RED
1 miesiąc temu

Prawo w tym kraju dalej obowiązuje. Właściciel jak najbardziej może swoją własność bronić przed obcymi. A nawet na geoportalu widać że tylko ogrodził co swoje.

wisłok.jpg
solejuk
solejuk
1 miesiąc temu
Reply to  RED

Nowo wybrany prezydent przed wakacjami powinien odkupić te 2 metry i po problemie. Dziwne że do tej pory nikt tego nie zrobił? A myślę że jak miasto zapłaci żywą gotówką to i w niedziele właściciel płot przestawią :)

buholtz
buholtz
1 miesiąc temu
Reply to  solejuk

Ja bym szlaban podnoszony zamontował i od dużego roweru 5 zł a od małego 2 za przejazd. Teraz to żaden interes

jjjj
jjjj
1 miesiąc temu
Reply to  buholtz

a od bałwanów po ile?

ROMAN
ROMAN
1 miesiąc temu
Reply to  RED

Oczywiście ; co moje to moje i wara od tego -to nie komunizm że i ” baba” była wspólna
No dalej nie wszyscy wiedzą w jakim świecie żyją.

Mieszkaniec
Mieszkaniec
1 miesiąc temu
Reply to  ROMAN

Roman litości tu nikt o komunie nie mówi, ale o interesie mieszkańców, który były prezydent powinien już dawno zabezpieczyć.

ROMAN
ROMAN
1 miesiąc temu
Reply to  Mieszkaniec

No tak ale jak działka była prywatna no to co nie było czasu aby w ciągu 18 lat wykupić ten pas ziemi i zrobić ten przejazd rowerowy.
Teraz właściciel postawił płot bo to jego proste – chyba
A tu kwik że co że przejazdu ni ma?
Nie do niego żale dlatego mój komentarz.

poko
poko
1 miesiąc temu
Reply to  Mieszkaniec

Zaraz każde dzikie przejście przez prywatny teren będziemy legalizować bo paru kretynów przyzwyczaiło się tamtędy przejeżdżać/przechodzić.

Mieszkaniec
Mieszkaniec
1 miesiąc temu
Reply to  poko

Tu nie chodzi o „każde dzikie przejście”, ale przejazd nad samym brzegiem Wisłoka, który rekreacji powinien służyć. Miasto Wisłok powinno chronić i wykupywać działki od lat, ale Tadzio wolał wszystko deweloperom oddać, a teraz Ci szantażują Miasto i mieszkańców. Vide tereny przy żwirowni, które do Miasta należały, a teraz będzie tam pięć ślicznych betonowych bloków.

hmmm?
hmmm?
1 miesiąc temu
Reply to  Mieszkaniec

Nie kwicz :) Czy stowarzyszenie rzeszowskich pedalarzy rozmawiało z urzędem miasta odnośnie zrobienia ścieżki rowerowej na tym terenie, tak podobno strasznie istotnym z punktu widzenia rekreacji mieszakńców miasta :) Czy po prostu poyebało im się w główce jak zobaczyli, że już nie ma dzikiego przejazdu i uświadomili sobie, że w um nie mają jednak szklanej kuli do odczytywania życzeń i widzimisię pedalarzy? :)

kGB
kGB
1 miesiąc temu
Reply to  RED

Odezwał się prostak, rodem z PGR-u. Tam wasze miejsce będzie!Zostaniecie wywłaszczeni i wrócicie gdzie wasze miejsce!Jak nie to na miejscu to załatwimy!Pierwszy etap już wykonany. Starzec z kotem zrobił zadanie. Na towarzysza Balbine można liczyć zawsze!

wolny
wolny
1 miesiąc temu

kluczowe jest słowo : ” dzika”

ha ha ha
ha ha ha
1 miesiąc temu
Reply to  wolny

Opary absurdu żeby niby poważna gazeta broniła dzikiej wydeptanej drogi przez prywatny teren od którego właściciel płaci podatki.
Rozumiem u Was w redakcji podobnie może każdy z ulicy może wejść i skorzystać z waszej redakcyjnej toalety? A jak mu tego zabronicie Nowiny powinny to opisać?

hiena
hiena
1 miesiąc temu

Ferenc próbował na tym terenie już kilka lat temu wybudować legalnąścieżkę rowerową tylko skąpił grosza.

To i w końcu właściciel działki się zirytował że pieniędzy nie ma a mu miłośnicy pedałów po jego jeżdżą i nic z tego nie ma to i zagrodził. Sam bym zagrodził.

ROMAN
ROMAN
1 miesiąc temu
Reply to  hiena

Oczywiste – co moje to święte
Proste jak budowa cepa.