Rozkręcaj biznes dzięki dotacji

Rzeszowianka Agata Żukowicz zatrudniła aż sześć osób

PODKARPACIE. W przyszłym roku kilkaset osób będzie mogło jeszcze skorzystać dostać pieniądze na założenie firmy

Już kilka tysięcy osób z całego regionu otworzyło własne małe firmy dzięki unijnemu dofinansowaniu. Wystarczy mieć dobry pomysł i realny biznesplan. I oczywiście trochę odwagi.

40 tysięcy złotych to dla początkującego przedsiębiorcy znaczna suma – pozwala kupić niezbędne wyposażenie zakładu czy warsztatu. Dzięki temu powstają minifirmy budowlane, warsztaty stolarskie (w tym produkujące meble) zakłady fryzjerskie, gabinety fizjoterapii czy kosmetyczne. A także lokale gastronomiczne.

Jedną z uczestniczek projektu „Podkarpacki biznesmen”, który prowadziła rzeszowska Pro Carpathia była Agata Żukowicz, wcześniej pracująca na Wyspach Brytyjskich. M.in. dzięki dotacji założyła włoską restaurację La Siesta na rzeszowskim Nowym Mieście.

- W tej chwili w mojej restauracji pracuje sześć osób – mówi pani Agata. – Cały czas rozwijam działalność.

Oprócz dotacji, początkujący przedsiębiorcy mogą liczyć dodatkowo na tzw. wsparcie pomostowe, czyli 1,3 tys. zł miesięcznie nawet przez rok od rozpoczęcia działalności gospodarczej. Dzięki temu można opłacić składki na ZUS. By dostać dotację, trzeba spełnić kilka warunków, np. nie można prowadzić działalności gospodarczej w ciągu ostatniego roku.

W naszym województwie jest jeszcze kilka instytucji, które w przyszłym roku będą realizować takie projekty – np. w kwietniu nabór ma prowadzić Rzeszowska Agencja Rozwoju Regionalnego.

- W programach, które będą finansowane przez budżet unijny na lata 2013-2020 także powinno znaleźć się takie działanie – mówi Waldemar Pijar, prezes Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego. – Dotacje zdają egzamin dużo lepiej niż kredyty.

Adam Cyło

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.