Rozmowa z rodziną zmarłego jest trudna, z bliskimi potencjalnego dawcy bardzo trudna

Rozmowa z rodziną potencjalnego dawcy jest bardzo trudna, ale bez niej, nie byłoby pobrań narządów

RZESZÓW. Kilkudziesięciu lekarzy z regionu uczyło się jak rozmawiać z rodziną potencjalnego dawcy organów.

- Mam dla Państwa przykrą informację. Wasz syn (mąż, brat czy siostra) jest w stanie krytycznym, nic nie możemy już zrobić, bo jego mózg umarł. Te słowa padają często z ust lekarzy oddziałów intensywnej opieki medycznej wywołując ogromne emocje u bliskich.

- Rozmowa z rodzina potencjalnego dawcy jest jeszcze trudniejsza, bo lekarz nie może poprzestać na tej informacji musi kontynuować rozmowę, tym samym przejąć na siebie cały ciężar emocji, które targają bliskimi potencjalnego dawcy. Wysłuchać ich pretensji, skarg, rozpaczy, często oskarżeń. Musi zachować spokój i odpowiedzieć na każde ich pytanie – mówi dr n. hum. Anna Jakubowska-Winecka, psycholog z Warszawy prowadząca rzeszowskie warsztaty.

Nauka nie idzie w las

- Akcje promujące transplantologię, organizowanie warsztatów dla lekarzy i nagłaśnianie problemu przeszczepów przynoszą efekty. W ubiegłym roku na Podkarpaciu doszło do 6 pobrań narządów, dzięki którym kilkanaście osób mogło otrzymać drugie życie. W I półroczu tego roku już mieliśmy sześciu dawców, do końca roku ich liczba może się jeszcze znacznie zwiększyć – mówi dr Wojciech Chmiest, ordynator oddziału intensywnej terapii i anestezjologii z ośrodkiem ostrych zatruć w SW nr 2 w Rzeszowie, na którym również pobierane są narządy.

Warsztaty zorganizowano przy wsparciu Polskiej Unii Medycyny Transplantacyjnej, Okręgowej Podkarpackiej Izby Lekarskiej i Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. O ich potrzebie decydowała ilość pytań zadawanych przez uczestników: na temat prawnych uregulować dotyczących dawstwa narządów, konieczności wyrażenia zgody na pobranie przez rodzinę, oraz czy śmierć mózgu powinna być bezsporną przyczyną odłączenia respiratora (jeżeli człowiek nie żyje to wentylowanie zmarłego jest bezczeszczeniem zwłok).

Dopóki lekarze będą mieli tak wiele wątpliwości to i pobrań będzie mało. A jak mówi prof. Wojciech Rowiński “nie ma przeszczepu bez pobrania narządu”.

Anna Moraniec

Skomentuj

Copyright © Super Nowości 2010-2016 Wszystkie prawa zastrzeżone.