Rozpędzony Developres (ZDJĘCIA)

Fot. Wit Hadło

SIATKÓWKA. LSK. W 76 minut zespół z Rzeszowa uporał się z beniaminkiem z Radomia.

Developres SkyRes nie miał większych problemów z pokonaniem beniaminka z Radomia. Dla zespołu trenera Lorenzo Micellego było to już, licząc mecz Pucharu Polski, 5. z rzędu zwycięstwo, a 14. w tym sezonie.

Ekipa E.Leclerc Radomki przyjechała do Rzeszowa podbudowana dwoma z rzędu gładkimi zwycięstwami. – Wypadałoby utrzymać prawo serii i wygrać. Nie miałbym nic przeciwko temu – uśmiechał się trener Jacek Skrok, który w latach 2015-2017 prowadził Developres, a rozstał się z klubem w nieprzyjemnych okolicznościach. – Nie mam jakichś kompleksów z tego powodu czy złości do Rzeszowa i miło się przyjeżdża na Podpromie – dodaje Skrok, dla którego zespołu, licząc mecze sparingowe, była to już szósta konfrontacja z Developresem. – Ze sparingów nie mamy dobrych wspomnień, ale ten pierwszy mecz u nas choć przegrany 1-3 graliśmy odważnie. W meczach z czołówką ligi trzeba być bardzo odważnym, wywierać presję i walczyć – mówił Skrok, którego zespół mimo ambitnej walki niewiele mógł zdziałać na Podpromiu.

Podirytowane rzeszowianki
W I secie emocje pojawiły się za sprawą… pani arbiter, która przy stanie 7:6 nie zauważyła ewidentnego ataku Jeleny Blagojević po bloku, podejmując decyzję, że piłka „na czysto” wyszła w aut. To mocno podirytowało rzeszowianki, które straciły na chwilę koncentrację. Jednak od stanu 9:8 mocno już zdeterminowane rządziły na boisku. Zdobyły z rzędu 6 punktów i wygrywał 15:8. Nie do zatrzymania była Katarzyna Zaroślińska-Król (55 proc. skuteczność ataku). Rywalki nie dawały jednak za wygraną. Raz za razem ostrzeliwały, szczególnie Izabela Bałucka, zagrywką Agatę Sawicką i przewaga Developresu zaczęła topnieć. Gdy wynosiła dwa punkty (15:13) sprawy w swoje ręce wzięła niezawodna Jelena Blagojević. Natomiast gdy za chwilę w polu zagrywki stanęła Maja Tokarska przewaga zaczęła rosnąć jak na drożdżach.

Przebudzenie Radomki
Drugą partię siatkarki z Radomia rozpoczęły od prowadzenia 3:0. Zespół trenera Skroka grał tak jak od niego oczekiwał odważnie i wywierał presją zagrywką. Jednak od stanu 9:10 inicjatywę przejęły już rzeszowianki. Zdobyły z rzędu pięć punktów, wyszły na prowadzenie 14:10 i nie oddały go już do końca. Podobnie było w partii numer trzy, gdzie od początku dominowały siatkarki Micellego, ale zdobywanie punktów nie szło im wcale łatwo. Ekipa z Radomia postawiła na ryzykowną zagrywkę i Developres był w opałach, do tego stopnia, że za słabo spisującą się w przyjęciu Michaelę Mlejnkovą na boisku pojawiła się Ewa Janewa. Wejście doświadczonej Bułgarki poprawiło nieco grę w defensywie, a i kilka razy pokazała ona duże umiejętności w ataku. Radomka dzielnie „trzymała się” ekipy z Rzeszowa do momentu, gdy w polu zagrywki pojawiła się Maja Tokarska, która potwierdziła nie po raz pierwszy, że jej ogromnym atutem jest właśnie serwis. – Maja już taka jest, że trochę dłużej wchodzi w sezon i potrzebuje się rozkręcić – mówi Micelli i dodaje. – Znam ją bardzo dobrze, bo podobnie to wyglądało, jak grała w Sopocie, kiedy też potrzebowała ok. 3 – 4 miesięcy dobrych przygotowań. Myślę, że ona wciąż ma jeszcze duże rezerwy i to nie jest wcale ten najwyższy poziom, na jakim ona jest w stanie grać. Zresztą na pozycji środkowej jest u nas cały czas rywalizacja i w zależności od taktyki na dany mecz mam możliwości, żeby korzystać też z Kasi Żabińskiej. Mamy również nadzieję, że nasza „Mała”, czyli Magda Hawryła, jak najszybciej dojdzie do siebie po urazie stawu skokowego, bo jest nam bardzo potrzebna – stwierdza szkoleniowiec ekipy z Rzeszowa, której w rundzie zasadniczej pozostał do rozegrana w hali na Podpromiu jeszcze tylko jeden mecz – 24.02. z Energą MKS-em Kalisz. Na wyjeździe Developres rozegra natomiast aż 5 spotkań.

DEVELOPRES Rzeszów 3
RADOMKA Radom 0
(25:16, 25:18, 25:16)
DEVELOPRES SKYRES:
Barakowa 4, Mlejnkowa 8, Witkowska 11, Zaroślińska-Król 10, Blagojević 12, Tokarska 6 oraz Sawicka (libero), Medyńska (libero), Janewa 3, Rabka, Zakościelna
E.LECLERC RADOMKA: Grabka 2, Sakradzija 7, Kubacka 5, Abercrombie, 9 Skrzypowska 2, Bałucka 5 oraz Samul (libero), Drabek (libero), Szczepańska 6, Biała, Molenda 3, Shafagat.
Sędziowali:
A. Szydełko (Kędzierzyn-Koźle) i B. Baniak (Strzelce Opolskie). Widzów 2.5 tys. MVP: Jelena Blagojević.

rm

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
ROMAN Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ROMAN
Gość
ROMAN

I to jest to Nasze Pani idą jak burza a aplauz Publiczności dodaje im wigoru –
Oby tak dalej !!!!! 😃