RPO o mitach na temat edukacji seksualnej

Młodzi ludzie czerpią informacje na temat edukacji seksualnej z Internetu. Fot. pixabay

KRAJ. Podręcznik wykorzystywany na „wychowaniu do życia w rodzinie” i fakultatywny charakter zajęć nie satysfakcjonują RPO.

Rzecznik Praw Obywatelskich obala mity na temat edukacji seksualnej w szkołach. Podkreśla, że takie zajęcia nie prowadzą do seksualizacji i demoralizacji dzieci i młodzieży. Mogą za to obniżyć liczbę niechcianych ciąż wśród nastolatek, zakażeń wirusem HIV wśród osób w grupie wiekowej 15-24 lata, a także zmniejszyć skalę homofobii.

Zdaniem RPO, wyniki badań przeprowadzonych w wielu państwach jednoznacznie wskazują, że profesjonalna i prowadzona w szkole edukacja seksualna skłania do odpowiedzialnych i przemyślanych decyzji czy zachowań seksualnych. Doświadczenia krajów, w których edukacja seksualna jest obowiązkowa od lat, dostarczają dowodów na jej pozytywne skutki. Chodzi m.in. o obniżenie liczby niechcianych ciąż wśród nastolatek, spadek zachorowań na infekcje przenoszone drogą płciową wśród osób w wieku 15-24 lat,  zakażeń wirusem HIV, zmniejszenie skali homofobii i motywowanej nią przemocy, a także liczby przestępstw na tle seksualnym.

Prowadzone właściwie, według przemyślanego i dopasowanego do grupy wiekowej programu lekcje pomagają też rozwijać u młodych osób szacunek do innych oraz samych siebie, budować poczucie własnej wartości, a w konsekwencji, także kształtować zdrowe i wartościowe relacje.

Zajęcia edukacji seksualnej prowadzone w szkole nie naruszają prawo rodziców do wychowania dziecka zgodnie z własnymi przekonaniami – to mit – uważa Rzecznik. Obecnie treści dotyczące wiedzy o życiu seksualnym człowieka są w szkole przekazywane w ramach zajęć „Wychowanie do życia w rodzinie”, z których rodzice mogą zwolnić swoje niepełnoletnie dziecko. Jeśli to organizacje pozarządowe chciałyby współprowadzić takie zajęcia, muszą uzyskać zgodę dyrektora szkoły i pozytywną opinią rady rodziców. W opinii RPO przyjęte rozwiązania nie satysfakcjonują – zarówno pod względem podręcznika wykorzystywanego na zajęciach, jak i ich fakultatywnego charakteru. Z najnowszych informacji WHO wynika, że najlepszym sposobem na edukację seksualną jest wprowadzenie obowiązkowych zajęć w szkole. Gwarantuje to dotarcie do szerokiego grona i profesjonalną realizację dostosowanego do wieku programu nauczania.

„Jednym ze sloganów najczęściej używanych w toku debaty publicznej przez przeciwników edukacji seksualnej zgodnej ze standardami WHO, stał się zarzut, że zakładają one „uczenie 4-latków masturbacji”. Podstawą jego sformułowania i źródłem kontrowersji, jest matryca z publikacji „Standardy edukacji seksualnej w Europie” wydanej przez WHO dla Europy i niemieckie Federalne Centrum Edukacji Zdrowotnej w 2010 r., w której uwzględniono już grupy wiekowe 0-4 a także 4-6 lat” – czytamy na stronie RPO. To jednak niewłaściwe uproszczenie. Matryca wskazuje na zmiany w zachowaniu dzieci na kolejnych etapach ich rozwoju, w tym pojawiające się i rosnące zainteresowanie własnym ciałem. Następnie uwzględniając je, proponuje, jak przekazać wiedzę odpowiednią dla danego wieku. Rzecznik podkreśla, że matryca i cała publikacja stanowią jedynie sugestie ekspertów.

wk

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
hijenaantykomuchpawełwikarywierzonco Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
hijena
Gość
hijena

moja edukacja seksualna zaczęła się już w przedszkolu,kiedy z rudowłosą Madzią bawilismy się w doktora

antykomuch
Gość
antykomuch

Jak to jest możliwe, że takie coś antypolskie (polskojezyczne)jest jeszcze rzecznikiem!!!Chyba że zboków oraz złodzieji!!

paweł
Gość
paweł

Nasz RPO to parodia tego urzędu który powinien być mądry i bezstronny

wikary
Gość
wikary

Zapraszamy na nocne obowiązkowe kursy przedmałżeńskie dla nowożeńców na plebani.

wierzonco
Gość
wierzonco

Przeciez ta cala edukacja seksualna to jakies wielkie nieporozumienie.
Najlepsza edukacja seksualna jest przeprowadzana NA PLEBANIACH i ZACHRYSTIACH koscielnych.